Forum Terierkowo Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
problemy z aportem i dwoma psami

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terierkowo Strona Główna -> Wychowanie i szkolenie / ABC posłuszeństwa
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babette



Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 208
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Komorów k Kampinosu

PostWysłany: Czw 21:50, 04 Lut 2010    Temat postu: problemy z aportem i dwoma psami

Poradźcie proszę, szczególnie zwracam się do wieloterierowych, mam kłopot z młodszą suczą. mianowicie, ona nie podejmuje aportów, nawet nie śmie za nimi lecieć w obecności swojej mamy Rolling Eyes .
Oczywiście możemy mówić o hierarchii stadnej, ale ja mam takie wrażenie, jakby ona ambicji żadnej nie miała, czasem się pościga w kierunku piłki, ale potem zaraz odpuszcza/i wiesza się odnoszącej aport mamie na ogonie/
Bez mamy też słabo aportuje, lubi się za to przeciągać szmatami. Chwalę pod niebiosa jak tylko do paszczy piłkę weźmie, ale poza zainteresowaniami niszczycielskimi innych brak.
Myślałam że może biega za dużo przy koniach i jej się nie chce, ale ostatnio biega mniej i też nic.
Sama już nie wiem, może ona jakaś taka nieśmiała, poradźcie proszę jak ją do większej aktywności sprowokować.
Takie mam wrażenie że przez to że ona jest trzecim psem w domu, to wybrała psie towarzystwo i z ludźmi to raczej się lubi przytulać i głaskać niż bawić .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jura
Weteran


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 2136
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 23:48, 04 Lut 2010    Temat postu:

Może ona po prostu nie jest urodzonym aporterem i tego po prostu nie lubi. W którymś topiku znajdziesz przepis na nakręcanie na bieganie za piłkami za pomocą dwóch piłek (u mnie się nie sprawdził, ale u innych tak).
A jeśli lubi się przeciągać, to wydaje mi się, że trzeba z tego korzystać i się z nią przeciągać (jak mnie uczono, to pies wybiera sobie nagrody Very Happy. My z Fredziną uwielbiamy się przeciągać, ale każdy smakołyk przebije przeciąganie )
Sprawa "formalnego" aportu, to jeszcze inna bajka, bo tego chyba większość szkoleniowców i tak uczy "od tyłu', ale nie wiem, czy o to Ci też chodzi.
No to nawymądrzał się posiadacz stada i wybitny szkoleniowiec Wink Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bzikowa.
Zaangażowany


Dołączył: 23 Wrz 2007
Posty: 762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Legionowo/Warszawa

PostWysłany: Pią 0:42, 05 Lut 2010    Temat postu:

Jak lubi się przeciągać to bardzo dobrze, przeciągasz się z nią czymś, jak jest bardzo nakręcona to puszczasz , odbiegasz dosłownie metr, albo nawet mniej i w tym momencie powinna do Ciebie podbiec z zabawką w ryjku,żeby przeciągać się dalej. Nagradzasz ją oczywiście dalszym szarpankiem i powtarzasz kilka razy ale tak, żeby się nie znudziła. Po pewnym czasie powinna załapać Wink
Ja tak robiłam z moim psem bo piłki aportował ale szarpaczki często chciał zagryzać i podchodził do mnie wolno, zabijając zabawkę samemu po drodze Wink

A co do dwóch psów to nie wiem jak to rozwiązać. Mój pies często wypluwa piłkę jak inny chce mu ją zabrać... No, chyba , że to patyczek, wtedy potrafi drzeć ryjka z patysiem w mordzie Wink

Jura, mój Bez też często przedkłada żarcie (zwłaszcza po kastracji, stał się chodzącym żołądkiem) nad zabawki. Dlatego jak coś ćwiczymy to używam tylko jednego motywatora naraz (czyt. albo jedzonko , albo łup) i to się sprawdza Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
coztego
Gość





PostWysłany: Pią 8:57, 05 Lut 2010    Temat postu: Re: problemy z aportem i dwoma psami

Babette napisał:

Oczywiście możemy mówić o hierarchii stadnej, ale ja mam takie wrażenie, jakby ona ambicji żadnej nie miała, czasem się pościga w kierunku piłki, ale potem zaraz odpuszcza

Się ciesz z tego, że nie ma ambicji i zaraz odpuszcza. Takie stosunki między psami to ideał. U mnie też Maciej z Kreską o piłkę nie zawalczy, odpuszcza natychmiast, dzięki temu żyje Laughing I tez się wiesza Maciuś na kreskowym ogonie Wink

Powinnaś młodą uczyć aportowania na samodzielnych spacerach i tak jak bzikowa pisze, nakręcaj ją poprzez to co lubi. A na wspólnych spacerach używaj innej piłeczki dla młodszej, nie rzucaj im jednej, do której muszą się ścigać bo możesz doprowadzić do niepotrzebnych napięć między nimi... Ja rzucam jedną piłkę Kresce, a chwilkę później, jak Kreska już leci, rzucam w inną stronę piłeczkę dla Maćka. Piłeczki są różne i suka wie, które są jej i że maćkowych nie należy ruszać Wink
Powrót do góry
magnitudo
Moderator


Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 13321
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 11:59, 05 Lut 2010    Temat postu:

moja Józia i Fela, które zamiast mózgu mają piłeczki Wink zawsze odpuszczą innym silniejszym psom lub stojącym wyżej w hierarchii stada Cool i to jest super bo nigdy nie mam spięć nawet z obcymi psami Very Happy i jeśli masz mieć 2 nakręcone to ćwicz osobno Rolling Eyes chociaż Luna nigdy nie była maniakiem i jak nie chciała to nie ganiała, a Tamisia dla mnie zrobi wszystko Wink jak będę wymagała to będzie aportowała, ale też nie jest szaloną entuzjastką piłki Rolling Eyes myślę, że z tym się też trzeba urodzić Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Babette



Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 208
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Komorów k Kampinosu

PostWysłany: Pią 18:36, 05 Lut 2010    Temat postu:

Dzięki za rady, dziś oszukiwałam Panią matkę i rzucałam młodej w drugą stronę no i...poleciała, w paszczę pobrała i musiała wiać i ścigać się z mamusią która chciała jej zdobycz odebrać. Very Happy I tak się cieszę że się ośmieliła.
Jeszcze tydzień i może zacznie mi przynosić, tylko jak mama w domu zostanie.

Co do oficjalnego aportu to przerabiałam go z wyżłem, może dlatego sucze wydają mi się uposledzone, bo on miał świra na punkcie aportowania, a one mają różne humory jak to baby Rolling Eyes
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Babette



Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 208
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Komorów k Kampinosu

PostWysłany: Pią 18:39, 05 Lut 2010    Temat postu:

Przypomnialo mi się że na wystawie w Nowym Dworze, jak matka w domu została, to Awa bawiła się z Vistą i bardzo jej się podobało.
Mieszkanie z rodzicami całe życie psuje charakter
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zadziorny
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 39525
Przeczytał: 5 tematów

Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pią 19:05, 05 Lut 2010    Temat postu:

Babette napisał:
Mieszkanie z rodzicami całe życie psuje charakter

Tysz prowda
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terierkowo Strona Główna -> Wychowanie i szkolenie / ABC posłuszeństwa Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island