Forum Terierkowo Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Agresja do innych psow
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terierkowo Strona Główna -> Wychowanie i szkolenie / Dr Jekyll i Mr Hyde
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Teriak



Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wroclaw

PostWysłany: Pią 4:26, 04 Lip 2008    Temat postu: Agresja do innych psow

Pare dni temu zaczelam pisac na temacie rasy - o problemach jakie mam z moim psiakiem (1rok, 6miesiecy) i jego agresja do innych psow.
Nie wazne czy to pies czy suka jest warczenie , szczekanie a jak drugi pies nie ma smyczy i podejdzie za blisko to moj Terriak natychmiast atakuje w kark zebami.

Ostatnio zaczelam chodzic na spacery z pileczka na sznurku, pierwsze dni odciagaly jego uwage, mialam nadzieje ze sie uda, ale wczoraj i przedwczoraj zabral pilke na moment, po czym ja wypuscil i wrocil do ataku.

Mieszkam blisko parku bardzo chcialabym wykorzystac piekna pogode i jegy wybiegac bez smyczy. Caly zeszly sezon szalal po parku, nie bylo mowy o atakowaniu innych, wspaniale bawil sie z roznymi psiakami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
coztego
Gość





PostWysłany: Pią 8:35, 04 Lip 2008    Temat postu:

Ale w zeszłym sezonie był małym smarkiem, a teraz przechodzi burzliwy okres dojrzewania Wink Skoro wypuszcza piłeczkę to znaczy, że trzeba go mocniej na nią nakręcić Wink

Co robisz kiedy zbliża się drugi pies, jak się zachowuje Twój kiedy jest bez smyczy?
Powrót do góry
Biedrona



Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 354
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 10:46, 04 Lip 2008    Temat postu:

ja bym się zapytała jeszcze kiedy to sie zaczęło? czy miał jakiś przykry incydent z innym psem (może kiedyś jakiś sie na niego rzucił?) czy tak samo zachowuje sie w stosunku do psów będąc na smyczy, jak i biegając luzem? czy ma jakieś problemy "emocjonalne" np jest strachliwy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Teriak



Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wroclaw

PostWysłany: Pią 15:01, 04 Lip 2008    Temat postu:

coztego napisał:

Co robisz kiedy zbliża się drugi pies (...)


Skracam mojemu smycz, staram sie wlasnym cialem zaslonic mu widok na innego psa.

coztego napisał:

(...) jak się zachowuje Twój kiedy jest bez smyczy?


Teraz juz go nie puszczam od dluzszego czasu bez smyczy, bo mial zwyczaj od razu biec do innego psa i z zebami atakowal.


Ostatnio zmieniony przez Teriak dnia Pią 15:03, 04 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Teriak



Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wroclaw

PostWysłany: Pią 15:31, 04 Lip 2008    Temat postu:

Biedrona napisał:
(..)kiedy to sie zaczęło?


Nie bylo zadnego wydarzenia czy incydentu.

Przypomnialam sobie, ze jak moj Terry byl maly to sasiadka miala przez krotki okres czasu szczeniaka (wtedy piesek byl w jego wieku, mieli po 4 miesiace) foxterriera. Terry poza domem ladnie sie z nim bawil, ale jak raz sie spotkali na klatce to Terry chcial za wszelka cene dominowac, caly czas skakal na kark tamtego, chwytal go za uszy fox calkowicie mu ulegl.

Od malego, jak go inne psy wachaly to byl czujny i nieruchomial na dluzsza chwile, dopiero potem zaczynal merdac ogonem i zaczynala sie zabawa.

Biedrona napisał:
(...) czy tak samo zachowuje sie w stosunku do psów będąc na smyczy, jak i biegając luzem?


Jak widzi innego psa na smyczy to do od razu zaczyna warczec, jak pies minie to Terry jest bardzo podniecony i do konca spaceru ciagnie mocno na smyczy.
Jezeli podbiegnie do niego pies bez smyczy to Terry rzuca mu sie na kark.

Biedrona napisał:
(...)czy ma jakieś problemy "emocjonalne" np jest strachliwy?


Tak - jest bardzo strachliwy poza domem. Foliowy worek dmuchany wiatrem po chodniku juz go przestawia w stan gotowosci i przerazenia, truchleje, w zwolnionym tempie sie zbliza do takiego obiektu, dokladnie go obwachuje. To samo jezeli chodzi o jakies stuki, halas na dworze bardzo sie tym stresuje. Jak ulica jedzie ciezarowka czy motor probuje uciekac w pierwszym momencie.
Jednoczesnie jak jest w domu to burza czy petardy, ktore daja podobny halas, w ogole go nie stresuja. W ogole jakby nie slyszal ze cos sie dzieje.

Normalnie nie zalatwia sie w domu, ale jak tylko przychodza do mnie goscie to musi w domu nabrudzic, nawet jak chwile wczesniej z nim pojde na spacer.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Biedrona



Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 354
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 14:08, 05 Lip 2008    Temat postu:

nie jestem specjalistą, ale wydaje się, ze to może być agresja na tle lękowym - pies atakuje "na zapas", pierwszy, zanim ten drugi zdąży cokolwiek zrobić.
To jest uciążliwe zarówno dla Ciebie jak i dla psa, cały czas na smyczy, Ty odczuwasz dyskomfort psychiczny mając agresywnego psiaka, więc może warto pomyśleć o pomocy specjalisty, behawiorysty, doświadczonego szkoleniowca? Polecałabym też ćwiczenia z zakresu posłuszeństwa w domu i na spacerach.
Jak przebiegała socjalizacja szczeniaka? chodziłeś do psiego przedszkola, na jakieś szkolenie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Foxy



Dołączył: 10 Lut 2008
Posty: 268
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 14:26, 05 Lip 2008    Temat postu:

Teriak, ja mam podobny problem z moją foksicą, tylko, że moja ma już prawie 5 lat.
Jest identycznie, jak u Twojego na smyczy: jak tylko widzi psa, to od razu warczy i próbuje się rzucić.
Natomiast bez smyczy jest zazwyczaj grzeczna, i to mnie dziwi. idąc z nią do parku, puszczam ją bez smyczy (aczkolwiek na wszelki wypadek w kagańcu, gdyby były dzieci, lub gdyby ktoś chciał ją dotknąć - rzuci się) i kiedy jest jakiś pies to biegnie do niego i chce się bawić.
Praktycznie nigdy nie wszczyna sama bójek, tylko, kiedy jest na smyczy.
No i gdy w parku zobaczy owczarka niemieckiego, albo psa w jego typie, to od razu wiem, że jest po zabawie i trzeba ją szybko łapać. Jak miała 8-9 tygodni, to rzuciła się na nią ONkowata suka i.. no mało brakło, żeby to się źle skończyło.. Confused

U mojej agresja jest prawdopodobnie na tle lękowym - kupiona z pseudohodowli, w sklepie zoologicznym (co za głupota! Confused ), mam podejrzenia, że mogła być bita.

My na spacerze stosujemy różne metody:
a) metoda 'nie wolno' - gdy widzę z daleka, że idzie pies, obserwuję swoją sukę i patrzę, kiedy ona go zauważy. Jak już go widzi i zaczyna się za bardzo na nim skupiać, to wtedy daję komendę 'siad', żeby odwrócić jej uwagę od psa i skupić na sobie, kiedy siądzie, mówię: nie wolno, zazwyczaj powtarzam komendę dwa razy i idziemy. Przechodząc obok psa powtarzam nie wolno. Po grzecznym przejściu głaszczę, chwalę, przytulam, cieszę się i ogólnie robię z siebie idiotkę, a pies się cieszy Wink

b) metoda smakołyków: tak samo, jak w a) tylko do pochwały dołączony jest smakołyk, moja to łakomczuch, więc szybko kojarzy, że grzecznie idzie = smakołyk

Kupiłam też obrożę zaciskową i w przypadkach krytycznych (idzie ONek, wąski chodnik, nie ma gdzie się przesunąć) pomaga. Gdy widzę, że idzie taki pies, a ona się nie może uspokoić, to po prostu skracam mocno smycz, obroża jej się nieco zaciska na szyi i momentalnie się uspokaja. Trwa to dosłownie parę sekund, więc nie ma żadnego uszczerbku na zdrowiu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Biedrona



Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 354
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 14:45, 05 Lip 2008    Temat postu:

Foxy to o czym piszesz to tzw agresja smyczowa

tutaj można więcej o tym poczytać:
[link widoczny dla zalogowanych]

i jeszcze dodam od siebie, że pies, który ma złe doświadczenia z kontaktami z innymi psami, kiedy sam był na smyczy(był zaatakowany) już wie, że na smyczy nie ma pola manewru, nie może ani sie obronić, ani uciec, więc atakuje ze strachu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Foxy



Dołączył: 10 Lut 2008
Posty: 268
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 14:53, 05 Lip 2008    Temat postu:

Biedrona: kiedy moją sukę zaatakowała suka ONka, moja była bez smyczy, ale była tak mała, że nie było możliwości żeby sobie poradziła sama...
Ona bez smyczy też czasem ma odchyły i podczas zabawy zdarzy jej się warknąć i tu wszystko zalezy od drugiego psa: jeśli on odpowie warkotem, to będzie problem, jeśli zignoruje, to będzie ok.

Moja ogólnie jest dość trudnym psem, przypuszczam, że właśnie dlatego, że kupiona z niewiadomego źródła, bez rodowodu.
Wykazuje agresję do psów, ludzi, domowników, którzy sa wg niej 'mniej ważni', rowerzyści, lekkoatleci, rolkarze nie mają szans.

Dzięki za link, już zabieram się do czytania :]

EDIT:
No tak.. Przeczytałam, choć to nic nowego dla mnie, o tym wszystkim wiedziałam i zdaję sobie sprawę z tego Wink
Do do kastracji: sucz jest po sterylizacji. mama była przeciwko i musiałam ją przekonywać, ale się udało, zadziałał argument: chcesz żeby nam zeszła na ropomacicze, chcesz mieć co roku brudny dom po cieczce, chcesz mieć przez jeden miesiąc w roku niewybieganego (bo na smyczy, bez długich spacerów) psa w domu? odpowiedź: NIE. I mamy naszą sunię po sterylce, od zeszłego roku, od kwietnia. Pojawiły się małe komplikacje (nietrzymanie moczu), ale korygujemy to lekami i jest w porządku.

Co do napinania smyczy: wiem, że nie wolno tego robić, zauważyłam to u niej, że się denerwuje wtedy bardziej.
Jednak rada z rzuceniem smyczy i odejściem, dla mnie jest nie do wprowadzenia. Tym bardziej, że na pewno drugi właściciel psa nie zrobi tego samego, niestety.

A co do luźnej smyczy: czasem jak idzie taki pies, którego wiem, że lubi (chodzi o rasę), a to jest np. labek, to pozwalam im się obwąchać, jednak kiedy to wąchanie trwa parę sekund ona nagle ma takie odchyły, że czasem atakuje, przypuszczam, że to forma dominacji.

Poza tym, czasem jest tak,że psy się wąchają, jest wszystko ok, ale ja chcę już iść dalej i muszę moją pociągnąć lekko za smycz i ona czasem robi tak, że właśnie w tym momencie atakuje, bo czuje napiętą smycz.. Rolling Eyes


Ostatnio zmieniony przez Foxy dnia Sob 15:01, 05 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Teriak



Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wroclaw

PostWysłany: Nie 6:46, 06 Lip 2008    Temat postu:

Biedrona napisał:
(...) może warto pomyśleć o pomocy specjalisty, behawiorysty, doświadczonego szkoleniowca?

Nie bardzo sie orientuje, gdzie moge znalesc taka osobe we Wroclawiu?
Moze Biedronka mialabys namiary na kogos kto sie zajmuje takimi problematycznymi sytuacjami.

Nigdy nie chodzilam wczesniej z psem na szkolenia. Sadzilam ze czesty kontakt z psem moich rodzicow rozwiaze problem jego socjalizaji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Biedrona



Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 354
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 10:00, 06 Lip 2008    Temat postu:

Ja chodziłam do przedszkola i na kurs klikerowy do szkoły Artemis (www.artemis.pl) i jestem bardzo zadowolona, ale nie jestem pewna czy prowadzą indywidualne zajęcia dla psów z problemami, a takie na początek byłyby najlepsze, ale zapytam się, bo w tygodniu będę na zajęciach, jeśli chcesz. Możesz też sama napisać mejla lub zadzwonić - na stronie są namiary. zajęcia odbywają się na stadionie olimpijskim.

Słyszałam też sporo dobrego o Dog's Smile ([/url]http://www.dogssmile.pl/[url]), znam 2 psy, które uczęszczają na zajęcia grupowe i właściciele są bardzo zadowoleni. z tego co wiem, kładą tam duży nacisk na teorię dominacji, co w praktyce przejawia się np przyciskaniem psa do ziemi, przewracaniem go na grzbiet, gdy jest "niesforny", co mi osobiście nie odpowiada i uważam, że nie jest dobrą metodą wychowawczą dla strachliwego, wrażliwego psa. Oni na pewno prowadza zajęcia indywidualne, tylko chyba mają przerwę wakacyjną.

Jest jeszcze parę psich szkół we Wrocławiu, jednak nie mogę zbyt wiele na ich temat powiedzieć. Polecam zajrzeć tutaj- http://www.szkoleniepsow.fora.pl/ i zapytać, na pewno ktoś coś podpowie Smile


pozdrawiam

ps w jakiej dzielnicy mieszkasz? może jakis psi spacer? ja chodzę na psie spotkania do parku przy ulicy kamienskiego, codziennie ok 19 spotykają się tam psiarze, czasem nawet jest ponad 10 psów, w takiej sforze nie da sie uniknąć konfliktów, ale jakoś sobie radzimy. Mamy w ekipie pana, który szkoli swojego psa w kierunku ratownictwa i może on coś mógłby pomoc?[/url]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Teriak



Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wroclaw

PostWysłany: Pon 4:21, 07 Lip 2008    Temat postu:

Biedrona napisał:

ps w jakiej dzielnicy mieszkasz? może jakis psi spacer?[/url]


Mieszkam na polodniu - Partynice.
Malo na moim osiedlu psiakow, jest jeden west i to wszystkie okoliczne terriery.
Znalazlam jedna szkole kolo mnie - Aport.
Tylko ze oni organizuja jedynie grupowe szkolenia - 2miesieczne, ktore sa dosc drogie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Biedrona



Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 354
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 14:13, 16 Lip 2008    Temat postu:

Hej Teriak, wybacz długie milczenie, ale dopiero dziś byłam na zajęciach i oto czego się dowiedziałam - szkoła Artemis prowadzi zajęcia indywidualne, także z dojazdem do klienta. numery telefonu do dziewczyn są na stronie, polecam!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Borsaf
Gość





PostWysłany: Wto 12:35, 22 Lip 2008    Temat postu:

Witam,
We Wrocławiu dobrym behawiorystą jest Agnieszka Janeczek. Jest lek wet i dodatkowe studia z behawiorystyki ukonczyła w Anglii. Ona chyba prowadzi teraz w tv audycję o zachowaniu i problemach psich.
adres jej strony: [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
yorki12



Dołączył: 04 Lis 2009
Posty: 49
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Czw 19:21, 26 Sie 2010    Temat postu:

Odkopałam jakiś stary jak świat temat ale co tam.A więc tak.Mam spory problem z Frankiem.Otóż mój pieso ma niespełna 2 latka i jest agresywny do innych psów.Nie jest to jednak tak,że idziemy sobie , idzie inny pies i mój pies wpada w jazgot.Jest to zazwyczaj tak - wącha się z jakimś psem,odsuwa głowę(jest bardzo spięty)I wtedy jest atak.Rzuca się,szczeka , warczy...Bez smyczy jest lepiej ale też zdarza się,że warczy...Może opiszę dzisiejszą sytuację.Podchodzę do małej suczki i samca yorka.Franek się z nimi bawi,puszczamy psy bez smyczy.Wtedy jakaś pani puściła samca kundelka.Franek odrazu przerwał zabawę i ciągle się gapił na tego psa.Gdy ten przechodził to on tak w miarę cicho zawarczał,potem znowu ale na tym się skończyło...Podeszłam i wziełam go na ręce bo chciałam już wracać do domu a on jakby wpadł w jakiś atak-aż się cały pienił...O co może chodzić?Wykastrowany będzie dopiero pod koniec stycznia więc zostało jeszcze trochę czasu NieOK Proszę i pomoc jak ktoś się trochę zna na psach Laughing

Ostatnio zmieniony przez yorki12 dnia Czw 19:22, 26 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terierkowo Strona Główna -> Wychowanie i szkolenie / Dr Jekyll i Mr Hyde Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island