| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Magicnesca
Weteran
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 3516
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Urwiskowo
|
Wysłany: Śro 8:49, 21 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Hej ,hej kawa z rana jak......
a jak ktoś śniadanko to niech sobie sam zrobi:)
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
dolika
Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 387
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 9:11, 21 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
witam - czy u Was tez taki piekny pierwszy dzien wiosny - 5cm sniegu z rana ....
czestuje sie goraca kawka i zabieram do pracy.
W temacie kleszczy - czym najlepiej psa potraktowac? obrozy bym nie chciala bo nie znosze zapachu tego paskudztwa. My w kazdy weekend jestesmy na wsi i tam jest kleszczy od groma, w ciagu tygodnia w miescie, to chyba mala szansa na spotkanie gada ...
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
OMM
Zaangażowany
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1165
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 9:12, 21 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Cześć wszystkim. Za herbatkę dziękuję.
Mam doła i nie chce mi się gadać, więc się melduję i idę szukać piaskarki i betoniarki. Jakby kto znalazł to byłabym wdzięczna.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
zadziorny
Administrator
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 42432
Przeczytał: 1 temat
Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Śro 9:39, 21 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Dolika obroża śmierdzi jedynie kilka dni , po tygodniu-dwóch jej zapach jest niewyczuwalny . W przypadku moich piesów sprawdza się znakomicie (a kleszcza w mieście też można złapać niestety ).
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziomalka
Weteran
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 546
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Silesia
|
Wysłany: Śro 9:44, 21 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Witam! Kawka pycha, ale bez śmietanki wybieram!
bogula- jak się tylko pogoda zrobi znośna to musimy się na ten spacer na kopcu umówić, a potem jeziorko Nakło- Chechło- tylko tam pieskom zabraniają dostępu do wody.
Wredne kleszcze się zaczynają.
ibolya - ja już przeszłam nauczkę, też kiedyś tak kleszcza urwałam bo wyciągałam pęsetą. Kupiłam to urządzonko do wyciągania (ala długopis) i nie ma problemu z usuwaniem paskudztwa. Niestety tamtym razem poszłam do weta po pomoc i trafiłam akurat na pana dr nauk medycznych, który tak nieumiejętnie igłą grzebał Ziomalowi w ranie, że ja nie byłam w stanie psa utrzymać i musiał pomóc jeszcze jeden facet - straszne to było. To pewnie wtedy Ziomal nabawił się syndromu wet-a.
Teraz nawet jak kleszcz się urwie to go zostawiam , wyjdzie ze strupkiem i nie będze takiej paskudnej rany , jak po działaniu weterynarza. A kleszcz jak miał co wuścić to już wpuścił, urwany już nic nie wpuści. Ja bym to zostawiła.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Borsaf
Gość
|
Wysłany: Śro 10:00, 21 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Witam z deszczowego Gniezna. Od rana pada, a na Interii sprawdziłam, ze do soboty tak ma byc
Częstuję sie kawką i do roboty...pewnie na wzór czerwonego ocieplacza uszyję Regonowi czarny deszczowiec podbity frotowym ręczniczkiem.
Paskud wogóle nie chce na podwórko wyjść, nie lubi w deszczu i na szybko sie załatwiać.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kardusia
Gość
|
Wysłany: Śro 10:14, 21 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Hejka-witam z późniejszego ranka. Kawkę już popijam, pyszna jest w miłym towarzystwie .
Rano cięłam sucze pazury Jak zwykle była awantura o każde 0,5 mm. Teraz mogę już powiedzieć, że suka jako tako gotowa. Czy Wasze psiury po zabiegach pielęgnacyjnych (czyt. trymowanko) też mają takiego speeda i fiu bździu. Moja skacze jak pasikonik.
Dzisiaj INA idzie z Vigusiem na zabieg - trzymam kciuki Ineczko za Ciebie i za Vigusia Będzie wszystko dobrze. Dzisiejszy dzień będzie najgorszy, a następne będaęprzynosić poprawę. Najwazniejsze,że już będzie po wszystkim [/b]
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kardusia
Gość
|
Wysłany: Śro 10:21, 21 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Vigor- mnie mój wet przekonywał, że obroża p/kleszczowa (Frontline) nie szkodzi i w opisie nie ma przeciwwskazań do zastosowania u suk w ciąży. Raczej chyba nie ma badań na ten temat
Moja suka chodziła z obróżką w ciąży Myśle, że chyba z dwojga złego lepsza jest mała dawka dopuszczalnej chemii jak paskudne kleszczydło...
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziomalka
Weteran
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 546
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Silesia
|
Wysłany: Śro 10:21, 21 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
My też trzymamy kciuki za pomyślny zabieg Vigo, choć będzie trudno bo właśnie malujemy pokój, ale myślami na pewno! 
Malowanie idzie świetnie! Może jeszcze duży pokój machniemy?
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gosia_i_Luka
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 2877
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Śro 10:33, 21 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Dolika, ja białą traktuję Kiltixem. Ale ja jestem z lekka nienormalna, bo uwielbiam ten zapach. A obroża w sensie skuteczności sprawdza się super, no i jest ekonomiczna, bo na małego psa kosztuje 39 zł i działa przez pół roku (a np. pipetki Frontline to 20zł na miesiąc).
ps. Kardusia - Frontline to tylko pipetki.
ps. - najważniejsze - trzymamy moooocno kciuki za Vigusia!
Pogoda taka, że tylko spać... Właśnie zasiadłam z kawką, wróciłam z jazdy (na którą się na dodatek spóźniłam pół godziny, bo do 3.00 w nocy pisałam pracę zaliczeniową i nie słyszałam budzika plus setki "drzemek" na komórce ). Także coś czuję, że dziś będzie dłuuugi, ciężki dzień. Na szczęście już jutro TRYMPARTY!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
INA
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 3855
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Chełmża k/ Torunia
|
Wysłany: Śro 11:27, 21 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Przyszłam do Was napić się jeszcze - ale tym razem - herbatki z Melisą
- Kardusiu - Ziomalko - slicznie dziekuje za myślenie i kciuki...- ale teraz zaczynam się już trochę denerwowac... jeszcze naczytałam się trochę w necie.....
Fakt taka pogoda - to z domku żal nie będzie wychodzić--przez kilka dni---
o 14.00 wyjeźdzamy do Kliniki bo jeszcze badania Viguś bedzie mial robione...
borsaf-
Najważniejsze że Uleczka wychodzi już na prostą --- pozdrówka dla małej
Ibolya - czekaj i obserwuj chłopaka --- --wet i tak cążkami próbował by wyciągnąć łepek potem zdezynfekował by i koniec..
Sam łep już nie jest grożny..
dolika- ja przez cały rok stosuje Fripex ale od maja --do wrzesnia
jeszce obrózka --Preventic --- jest super!!!od tego czasu jak ją stosuje nie znalazłam żadnego kleszcza ..- nie śmierdzi ma taki fajny zapach chyba.... miętowy.
ale po kilku dniach już nic nie czuć ..Polecam
aguś - ja za Czikersa trzymam kciuki -- oby nie było żadnych powikłań wiesz jakich
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
magnitudo
Moderator
Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 13321
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Poznań
|
Wysłany: Śro 11:33, 21 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Ina, jeszcze raz Jesteśmy z tobą i Vigusiem
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Borsaf
Gość
|
Wysłany: Śro 11:37, 21 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Hejka, rozjasnia się i wiadomosci tez dobre...Ulke dzisiaj do domu puszczają!
Okolo 15 pełna koncentracja fluidów dla Vigusia!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kardusia
Gość
|
Wysłany: Śro 11:47, 21 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
| Gosia_i_Luka napisał: |
ps. Kardusia - Frontline to tylko pipetki.
 |
- zagalopowałam się ... Frontline teraz zakładam na grzbiet w "kropelce", a obróżkę w ciąży w ub. roku miała Kiltix-Bayer'a. Sclerosis multiplex Gosia nie śpi, czujna jest
I znowu temat kleszczy powraca...aż strach myśleć ile tego złego siedzi w krzakach
INA- trzymta się dzielnie , będzie OK
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kardusia
Gość
|
Wysłany: Śro 11:48, 21 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
| Borsaf napisał: | Hejka, rozjasnia się i wiadomosci tez dobre...Ulke dzisiaj do domu puszczają!
|
Borsaf - ale fajnie
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|