| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Borsaf
Gość
|
Wysłany: Czw 9:24, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Witam Wszystkich na kawce...częstuję się ..i lece tez do roboty - dalszy ciag sprzatania. Wczoraj, jak mi juz kregoslup wysiadał to odpoczęłam sobie,czyli usiadłam do rozlożonej maszyny i uszyłam nowe szeleczki Regonowi. Na wzór Lordowskich. Rewelacyjnie prosto sie je zakłada! Tyle, ze tasma z pasmanterii i jest ciut ca cienka i jeszcze widzę, ze uchwyt na grzbiecie nieco za duzy. Drugie będą lepsze, a tasmy poszukam w lumpexach.
Oto Regonik w wiosennych szelkach:
Pa, lecę do roboty
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
zadziorny
Administrator
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 42432
Przeczytał: 1 temat
Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw 9:26, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Ty to zdolniacha jesteś
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
INA
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 3855
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Chełmża k/ Torunia
|
Wysłany: Czw 9:54, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Flaire - to choć jakieś pocieszenie, że aż taka nieporadna nie jestem
ziomalka - proszę jutro do kawy przysłać mi po kawłku serniczka, ciasta ananasowego i bezy kokosowej
OMM - bardzo sprytny i zmyślny banerek
borsaf - taki talent w rękach to skarb--cudne - to to-- ja proszę narazie modełko na kubraczek
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
INA
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 3855
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Chełmża k/ Torunia
|
Wysłany: Czw 10:10, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Wczoraj -- był tydzeń od opreacji Vigo--
Mam pytanko-- Vigo jeszcze chodzi w koszulce, na dworku na smyczy -- chronie i oglądam rankę goi się wzorcowo--
ALE JAK DŁUGO mniej wiecej mam go chronić- już nerwowo nie wytrzymuję, Vigo energia tak rozpiera ze jeszcze dwa dni i zdemoluje mieszkane na spacer na smyczy -- ja niedaje rady -- chodzi TZ-- bo diabeł w niego wstępuje, prawie fruwa
Teoretycznie chciałam chronić go do środy czyli wizyty u weta ale praktycznie z przeszło 27 kg niewybieganym AT jest to niemożliwe
acha --nie chce zapeszać ale powoli dostaje apetytu jaki ostatnio miał gdzieś w wieku ~~~~~9 miesięcy~a nie jest wybiegany
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kardusia
Gość
|
Wysłany: Czw 10:34, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Jejoooo - jacy jesteście płodni. Ja się kręcę po ogrodzie, domu ...itp, itd...(został mi jeszcze cmentarz do sprzatania ) - a Wy piszecie na potęgę. Tyle nowości...
INA - siedzę, czytam i ryczę ...
Ali i Adrianas - serdecznie gratuluję otrzymanych Ch.PL .
Sirion - ściskam łapki rekonwalescentki i trzymam kciuki za jej szybki powrót do pełnej kondycji.
Borsaf - debeściarski ten kombinezonik. I super szelki. Zgłoszę się do Ciebie
Teraz właśnie wypiekam chlebek wieloziarnisty - mężuś kupił mi automacik (bifinett) do pieczenia chlebka. Bardzo fajne urządzenie
Lecę dalej do ogrodu. Fajnie świeci słoneczko - ale strasznie wieje
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
coztego
Gość
|
Wysłany: Czw 10:49, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
| Borsaf napisał: | | uszyłam nowe szeleczki Regonowi. Na wzór Lordowskich. |
Rewelacja
A pokaż gdzie mają zapięcie?
| Cytat: | | Tyle, ze tasma z pasmanterii i jest ciut ca cienka |
Ktoś na dogo pisał o szeleczkach i obrożach własnej produkcji, dziewczyna radziła sobie w ten sposób, że zszywała dwie taśmy razem, żeby była grubsza, np. jedna szersza, druga nieco węższa i zyskiwała na tym "wzorek" i grubszą taśmę
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
coztego
Gość
|
Wysłany: Czw 10:52, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
| INA napisał: | już nerwowo nie wytrzymuję, Vigo energia tak rozpiera ze jeszcze dwa dni i zdemoluje mieszkane na spacer na smyczy |
To dopiero tydzień po operacji, ja bym jeszcze kilka dni go przetrzymała na smyczy
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
zach
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 4170
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Sopot
|
Wysłany: Czw 11:27, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
| Borsaf napisał: | | Oto Regonik w wiosennych szelkach: |
REWELACJA!!
I ładniejsze od oryginału!! Superowskie!
A że fajnie się zakłada, zapina, odpina, zdejmuje, nosi to wiem i naprawde polecam ten wzór
Borsaf
jesteś niesamowita! Cofnęłam się do kubraczka i też mi się bardzo podoba. Może sklepik założysz i będziesz robiła super rzeczy na zamówienie
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
nitencja
Weteran
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 5596
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Livingston
|
Wysłany: Czw 11:34, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
i na pewno Borsaf bys miala klientow ja bym zamowila taki plaszczyk
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
zach
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 4170
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Sopot
|
Wysłany: Czw 12:02, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
BTW czy ktoś nie chce kupić airedale- rasowy, niecałe 2 lata, wychowany?
Tanio sprzedam bo felerny..
Wczoraj wyszłam na spacer przepełniona szczęściem, że jest słońce, jest ciepło, chciałam udać się na długą wyprawę z psiakami w las. Ledwo wyszłam na dwór to terrier zaczął mnie obszczekiwać, żebym mu coś rzuciła. Zaczęłam więc szukać jakiegoś ładnego kijaszka, szukam i szukam, a ten ujada. W końcu odwracam się z kijkiem w ręku, patrzę, a Ludwik calutki we krwi
Myślę sobie- ZĘBY! Łapię go oglądam, liczę zębiska, ale wszystkie na swoim miejscu. Krew za to tak tryska, ze już i ja cała we krwi. Myślę sobie, pewnie durna pała z czymś się zderzyła i nos rozwaliła. Ocieram więc zakrwawiony nochal, ale kurcze to nie on źródłem..
Co się okazało.. Mój sprytny pies szczekając przegryzł sobie język na wylot. Urocze, prawda? Spacery z nim to jedna wielka przygoda
To kto jest chętny na młodego airedale??
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mokka
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1486
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Warszawka
|
Wysłany: Czw 12:08, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
| zach napisał: |
Co się okazało.. Mój sprytny pies szczekając przegryzł sobie język na wylot. Urocze, prawda? Spacery z nim to jedna wielka przygoda
|
Hi, hi, to mój Lełon nie bez powodu jest terierem honorowym .
On sobie kiedyś przegryzł język podczas obrony. Oczywiście rękaw gryzł z niesłabnącym zapałem, a gdy wreszcie puścił na komendę, krew sikała dookoła. Nasz pozorant to chyba anioł, rękaw wyglądał, jakby właśnie wrócił z jatki, a on nawet Leonowi nie przykopał, tylko delikatnie wyraził dezaprobatę .
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
coztego
Gość
|
Wysłany: Czw 12:09, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
| zach napisał: | BTW czy ktoś nie chce kupić airedale- rasowy, niecałe 2 lata, wychowany?
Tanio sprzedam bo felerny.. |
No to jak? Wychowany czy felerny? Zawsze to samo gadanie, on jest grzeczny, wychowany, wszystko umie, a potem się okazuje, że felerny
| Cytat: | | Mój sprytny pies szczekając przegryzł sobie język na wylot. Urocze, prawda? |
Moja dziunia też sonie dzisiaj jęzorek przygryzła, prawdopodobnie łapiąc piłkę Ale na szczęście dziura niewielka i krwi nie było wiele
Faktem jest, że te sznurkowe piłeczki sprzyjają obrażeniom, bo są twardsze niż gumowe. Chyba jednak zakupię coś z gumy.... Takie miękko-twardze mi się marzą, tylko nie wiem, na ile sa wytrzymałe
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
aluzja
Weteran
Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 12:11, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Boze zach....ten Twoj mlody to jakis Rambo:-)) "Pociesze Cie" ,ze jezyk niewdziecznie sie goi.Moj Napoleon mial przegryziony -krew sie lala jeszcze dlugo.Ponad tydzien po incydencie jak sie podniecil lub bylo goraco zaraz krwawil. O dziwo doskonale pomaga na to woda utleniona.Jak nie chcesz miec wszystkiego czerwonego ..to nos ze soba wode utleniona i przy krwawieniu splucz mu ozor.
Gratuluje championatow.
Borsaf... Ty sie marnujesz .... bierz sie za szycie i dorobisz na swinskie uszy dla Regonka:-)
Ina ...dwie sprawy.... ja o tych schroniskach pisalam ogolnie jak powinno byc.Nie chodzilo mi o konkretny przypadek a raczej przepadek:-)
Co do Viga... znajac airedale i ich terrierowatosc nie bylaby zbyt surowa .Mysle ,ze bol jest najlepszym miernikiem ozdrowienia.Pozwol mu pobiegac -jak go zaboli przestanie.W co zreszta watpie -one sie goja szybko. Oczywiscie bez przesady -bez forsowania. Chyba,ze blizna jest bardzo duza ..... Mysle ,ze odrobina szybszego ruchu sprawi mu wielka frajde.
Co do jedzenia... on zapewne je z nudow.
Ciesze sie ,ze macie to za soba.Pamietam jakie mialas obawy:-)
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
zach
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 4170
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Sopot
|
Wysłany: Czw 12:15, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Mokka
to rzeczywiście anioł nie pozorant hi hi a chociaż doczyścił się rękawek czy krwawe ślady zostały dla potomnych
| coztego napisał: | No to jak? Wychowany czy felerny? |
Jak Ludwiński dowodzi- można być wychowanym i felernym- cechy widać nie są ze sobą sprzężone
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
zach
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 4170
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Sopot
|
Wysłany: Czw 12:19, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
| aluzja napisał: | | Boze zach....ten Twoj mlody to jakis Rambo:-)) "Pociesze Cie" ,ze jezyk niewdziecznie sie goi.Moj Napoleon mial przegryziony -krew sie lala jeszcze dlugo.Ponad tydzien po incydencie jak sie podniecil lub bylo goraco zaraz krwawil. O dziwo doskonale pomaga na to woda utleniona.Jak nie chcesz miec wszystkiego czerwonego ..to nos ze soba wode utleniona i przy krwawieniu splucz mu ozor. |
Oooo dzieki za radę, bo własnie ja nie miałam pojęcia co z tym fantem zrobić czym spłukać. Miejsce rzeczywiście paskudne, bo dziurka mała, a właśnie leje się z niej jak z zarżniętego prosiaka
A młody to nie Rambo tylko kandydat na Robocopa.. za jakieś trzy lata będzie "śliczny"- wróże mu na pierwszym miejscu oczywiście protezę w paszczy, sztuczne oko, tytanową blaszkę chroniącą mózg.. dumnie brzmiący mózg czyli ten okruszek unoszczący sie w przestrzeni próżniowo-czaszkowej..
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|