Forum Terierkowo Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Kastracja - plusy, minusy i wątpliwości
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 22, 23, 24  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terierkowo Strona Główna -> Weterynaria / Problemy układu płciowego
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Flaire
Weteran


Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 10529
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 18:14, 01 Paź 2008    Temat postu:

LUKAS napisał:
Flaire to uczłowieczanie jakoś tak słabo,to rozumiem.Przecież one żyją z nami są członkami naszych rodzin ktoś napisał ,że AT to człowiek w psiej skórze.
No ja bym sie nie zgodzila z tym ostatnim - ze AT to czlowiek. Ja przynajmniej z takim AT jeszcze sie nie spotkalam, a sporo ich przeszlo przez moje rece. Smile Zyja z nami - tak, sa czlonkami naszych rodzin - jak najbardziej, ale mysla zupelnie od nas inaczej i inne rzeczy sa dla nich wazne. zach czy Mokka maja takie swietne osiagniecia ze swoimi psami wlasnie dlatego, ze to rozumieja i w swojej pracy z psami staraja sie zrozumiec, jak mysli pies. Przekladajac swoje wlasne uczucia i sposob myslenia na psa nigdy by tyle nie osiagnely. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kudlaty



Dołączył: 25 Lip 2008
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 19:06, 01 Paź 2008    Temat postu:

Teraz jest jaśniej i racje ci przyznam .Pozdrawiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bzikowa.
Zaangażowany


Dołączył: 23 Wrz 2007
Posty: 762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Legionowo/Warszawa

PostWysłany: Śro 19:26, 01 Paź 2008    Temat postu:

Ja się przymierzam do kastracji Bza już od dawna, już dawno miałam go kastrować ale ciągle coś wypadało no i rodzice kręcą nosem jeszcze. Rozmawiałam z mądrzejszymi ode mnie na ten temat i stwierdzam, że to zrobię właśnie dla komfortu psychicznego mojego psa. Kiedyś miałam potworne problemy ze skupieniem psa na sobie jeśli były w pobliżu suki, nawet w obecności super atrakcyjnych smakołyków i zabawek. Wypracowaliśmy posłuszeństwo (nie do końca... jak w porę nie odwołam i ma już klapki na oczach na suczkę to nie odwołam) ale nadal, zwłaszcza jak są cieczki w okolicy (a mieszkając w mieście gdzie jest masa ludzi z psami , baaardzo często są cieczki) mój pies nie potrafi odmówić sobie stania przez minutę z nosem w suczych siuśkach, z drgającą szczęką i ślinotokiem... Mam ochotę wtedy drania ukatrupić ale już się przyzwyczaiłam, że on erotoman totalny... Nie wiem czy przy jego wieku (4,5 roku) i dotychczasowych nawykach kastracja coś zmieni... ale na pewno nie zaszkodzi. Temperament mu nie oklapnie, już ja się o to postaram. Twisted Evil Jedyne co mówi 'przeciw' to narkoza bo byłaby to już 4 w jego życiu (2 razy wycinany nowotwór i raz usuwanie kamienia nazębnego). Ale wiem, że mój pies lubi współpracę, lubi 'coś robić' bo jak jest nakręcony to jest OK. No i chcę mu ułatwić wybór pańcia vs 'siedzenia'. Tak, wiem, to westik a nie mega sportowiec ale robimy wszystko na naszą skalę i jest fajnie Laughing

Ostatnio zmieniony przez bzikowa. dnia Śro 19:27, 01 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MARS
Weteran


Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 612
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź

PostWysłany: Śro 19:31, 01 Paź 2008    Temat postu:

Chmmm... wygląda że bardziej chyba dla własnego komfortu psychicznego...

Tak wogóle to już drugi raz się pojawia określenie "dla komfortu psychicznego psa". A skąd wiadomo, że te denerwujące własciciela zachowanie, czyli wąchanie miejsc po sukach etc, nie jest dla psa komfortowe?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
equitana
Moderator


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 8200
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań!

PostWysłany: Śro 19:40, 01 Paź 2008    Temat postu:

Mars, myslę sobie,że takie wąchanie etc jest komfortowe, jesli kończy sie dla psa kryciem... a jeśli całe życie tylko wącha, to tak, jakby lody przez szybe lizał Cool gdzie tu komfort ?
Sasiadka, mieszkająca naprzeciwko, klnie każda cieczkę w okolicy ...jej przygarnięty z ulicy mix wyje i nie je po 2-3 tygodnie....a nie tylko ja mam suki na ulicy Neutral
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bzikowa.
Zaangażowany


Dołączył: 23 Wrz 2007
Posty: 762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Legionowo/Warszawa

PostWysłany: Śro 19:47, 01 Paź 2008    Temat postu:

MARS, wg mnie to jest frustrujące dla psa... ciągle tylko wąchać i wąchać i nic z tego Very Happy
Chodzi o to, że jak 'coś robimy' to Bez skupia się i tak dalej i chce współpracować ale jednak wszystkie sucze zapachy dookoła są również atrakcyjne... byłoby lepiej gdyby nie miał takiego rozpraszacza - to jest naturalny popęd. Mogę go nauczyć skupiania się w obecności innych psów , albo bawiących się dzieci. Ale dla takiego erotomana jak bezik pachnące suczki zawsze pozostaną atrakcyjne, choćbym na głowie stawała to będzie szedł przy nodze (bez żadnego przymusu, żeby nie było) a myślał o tym, że wczoraj tędy przechodziła taaaakaaa fajna sunia. Nie wiem, może to ja jestem zbyt kiepska żeby go tego oduczyć. Ale jeśli w ten sposób poprawię sytuację to czemu nie...?

Ale owszem, chcę zrobić to również dla mojego własnego komfortu, nie ukrywam. Cool Coś w tym złego ?


Ostatnio zmieniony przez bzikowa. dnia Śro 19:49, 01 Paź 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MARS
Weteran


Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 612
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź

PostWysłany: Śro 19:57, 01 Paź 2008    Temat postu:

Jakby takie wąchania i oglądania bez krycia były niekomfortowe to już dawno Playboy z CKM-em itp by splajtowały Wink

Bzikowa, widzisz jak wykastrujesz psa dla własnej wygody to ja nic do tego nie mam. Tylko trzeba powiedzieć sobie jasno - kastruję dla wygody własnej, nie dla wygody psa. Ja niestem przeciwnikiem kastracji jeśli ma ona rzeczywisty sens. Irytują mnie tylko kastracje na siłę które są często warunkiem adopcyjnym i dorabianie do tego ideologii.


Ostatnio zmieniony przez MARS dnia Śro 19:58, 01 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Borsaf
Gość





PostWysłany: Śro 20:52, 01 Paź 2008    Temat postu:

MARS napisał:
J Irytują mnie tylko kastracje na siłę które są często warunkiem adopcyjnym i dorabianie do tego ideologii.


W pełni się zgadzam! Jak czytam, że dla jakiegos schroniskowca kroi sie domek ale nic z tego bo przyszły właściciel nie chce psa na dzień dobry wykastrować, to mnie krew zalewa!
Powrót do góry
zach
Weteran


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 4170
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Sopot

PostWysłany: Śro 21:05, 01 Paź 2008    Temat postu:

Borsaf napisał:
MARS napisał:
J Irytują mnie tylko kastracje na siłę które są często warunkiem adopcyjnym i dorabianie do tego ideologii.


W pełni się zgadzam! Jak czytam, że dla jakiegos schroniskowca kroi sie domek ale nic z tego bo przyszły właściciel nie chce psa na dzień dobry wykastrować, to mnie krew zalewa!


Mnie też zalewa.. że brak jajek to dla potencjalnego właściciela taki problem, że zaczyna się rozmyślać NieOK
Powrót do góry
Zobacz profil autora
coztego
Gość





PostWysłany: Śro 21:14, 01 Paź 2008    Temat postu:

zach napisał:

Mnie też zalewa.. że brak jajek to dla potencjalnego właściciela taki problem, że zaczyna się rozmyślać NieOK

Nic dodać nic ująć Confused
Powrót do góry
Borsaf
Gość





PostWysłany: Śro 21:22, 01 Paź 2008    Temat postu:

Zach, z całym szacunkiem prayer Ten temat juz był tyle razy wałkowany, że już nie chcę sie rozpisywać.
Krotko:..dla mnie wazniejszy jest dobry dom niż jajka, nota bene to przyszly właściciel miał psa kastrowac, ew na koszt schroniska.

Troche mi to przypomina klasę uczniów malo zdolnych, którym na siłę wpycha się program geniuszy.
Społeczeństwo jest, jakie jest i powoli sie edukuje....a tu...jak nie jesteś wyedukowany - to nie dostaniesz i basta! Kto na tym ucierpiał? Pies, który nie znalazł domku. Pan pewnie poszedł osobiście do schroniska i sbie wybrał inną bidę albo, gorzej, wcale nie wziął lub kupił u pseudohodowcy.
NieOK
Powrót do góry
zach
Weteran


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 4170
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Sopot

PostWysłany: Śro 21:51, 01 Paź 2008    Temat postu:

Borsaf
luzik, ja też uważam że dom ważniejszy niż jajka- tu się zgadzam. Natomiast jednocześnie zalewa mnie, że to taki problem- głupi brak jajek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Flaire
Weteran


Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 10529
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 10:24, 02 Paź 2008    Temat postu:

MARS napisał:
Jakby takie wąchania i oglądania bez krycia były niekomfortowe to już dawno Playboy z CKM-em itp by splajtowały Wink
To Twoje psy czytaja Playboya??? Shocked Wink Czy moze znowu uczlowieczamy? Wink A jesli juz uczlowieczamy, to przyznajmy, ze sposob, w jaki mezczyzni sprawiaja sobie komfort z Playboyem przy braku stosownych osobnikow plci odmiennej jest dla psow nieco trudniejszy w wykonaniu... Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Flaire
Weteran


Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 10529
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 10:37, 02 Paź 2008    Temat postu:

zach napisał:
Borsaf
luzik, ja też uważam że dom ważniejszy niż jajka- tu się zgadzam.
A ja nawet z tym niekoniecznie sie zgadzam... Sad Bo tak sobie licze... Moze znakomita wiekszosc takich wlascicieli bedzie odpowiedzialna i ich pies nigdy, ale to NIGDY im nie zwieje (o puszczaniu samopas w ogole nie wspominam). Ale jesli zalozymy, ze przecietny miot to 6 sztuk, to wystarczy, zeby co czwarty czy piaty tak wyadoptowany pies wydostal sie i pokryl TYLKO JEDEN RAZ i bedziemy mieli przyrost. Potem to trzeba pomnozyc, i jeszcze raz, i jeszcze... Z kazdym kolejnym pokoleniem coraz wiecej niezaplanowych pieskow... Sad Wiec moze lepiej, zeby ten jeden pies pocierpial troche dluzej czekajac na wlasciciela, ktory pokocha go bez jejek, niz zeby potem mialy cierpiec pokolenie za pokoleniem jego potomkow. Sad A jesli nie jego, bo mu sie akurat trafi odpowiedzialny wlasiciciel, to jego kolegi, ktory trafil, tez z jajkami, troche gorzej. Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kardusia
Gość





PostWysłany: Czw 11:07, 02 Paź 2008    Temat postu:

Wiecie... ja również nie bardzo rozumiem dyskusję...
Wątek rozbudował się do walki o psie jajka...czy też potępianie ludzi, którzy akceptują zabieg kastracji.

Tak naprawdę - każdy - kto podejmował lub podejmie decyzję kastracji u swojego psa - podejmuje i przeżywa ją odpowiedzialnie (mam nadzieję)...wie co robi, wie,że następstwem tego będzie pozbawienie jego możliwości rozpłodowych.
To jasne.
Sadzę,że powinniśmy wiedzieć przede wszystkim - jakie są plusy i minusy takiego zabiegu... by rozwiać wszelkie swoje wątpliwości -tak jak brzmi temat wątku a nie... z jajkami czy bez...
O tym sama zdecyduję.
Na tym etapie - nie jestem zdecydowana w żaden sposób... ale już po części poznałam te plusy zabiegu.
A jedynym minusem (jak wnioskuję z niektórych wypowiedzi) jest brak jajek Rolling Eyes ...
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terierkowo Strona Główna -> Weterynaria / Problemy układu płciowego Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 22, 23, 24  Następny
Strona 8 z 24

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island