Forum Terierkowo Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
KLUBOWA WYSTAWA TERIERÓW POZNAŃ 2007
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 28, 29, 30  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terierkowo Strona Główna -> Wystawy / Archiwum wystaw / Wystawy 2007
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nitencja
Weteran


Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 5592
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wirek

PostWysłany: Pon 20:01, 12 Lis 2007    Temat postu:

No moze . JA ostatnio zlapalam sie na tym ze coraz wiecej bialych wylatuje z ringu wlasnie za agresje ......... Coraz wiecej dewiantow psychicznych jest wsrod bialych ..... Rolling Eyes
Powrót do góry
Zobacz profil autora
magnitudo
Moderator


Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 13321
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 20:06, 12 Lis 2007    Temat postu:

Niestety Sad westikarze popsuli nam reputację i następny Czaplinek ma być w innym miejscu, a szkoda. Wystawa jednak się rozszerza, w sobotę klubowa B&W, w niedzielę klubowa III grupy bez typu bul+CTR i klubowa jamników. Mam nadzieję, że dewastatorzy domków jeśli przyjadą wezmą sobie na wstrzymanie Evil or Very Mad Szkoda by było tak fajnej imprezy. Problem był też tej natury, że wystawę organizuje ZKwP, a westikarze pod naszym szyldem-samozwańczo zorganizowali sobie oficjalny zjazd Confused na nasz , niestety, koszt.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anisha
Weteran


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 7427
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdynia

PostWysłany: Pon 20:41, 12 Lis 2007    Temat postu:

Magnitudo napisał:
Niestety Sad westikarze popsuli nam reputację i następny Czaplinek ma być w innym miejscu, a szkoda.

Czyli Czaplinek nie będzie w Czaplinku? Wink A w takim razie są już pomysły na nową lokalizację? Może gdzieś bliżej Trójmiasta? Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Flaire
Weteran


Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 10529
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 21:09, 12 Lis 2007    Temat postu:

axela napisał:
a westikarzy juz Czaplinek nie chce Sad

wracajac do jezyka ang. soundly jako glebszy, szybszy i weselszy znalazlam tu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Tyle że język kynologiczny, tak jak każdy język specjalistyczny, różni się w swoich określeniach od języka ogólnego - więc nie zawsze ma sens powoływanie się na ogólne źródła językowe.

axela napisał:
przydalby sie taki slownik okreslen charakterystycznych i dla UK i USA...
Tak naprawdę to przydałby się słownik kynologiczny angielsko-polski... Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
parsonek
Weteran


Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 1500
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: okolice Szczecina

PostWysłany: Pon 22:04, 12 Lis 2007    Temat postu:

Magnitudo napisał:
Wystawa jednak się rozszerza, w sobotę klubowa B&W, w niedzielę klubowa III grupy bez typu bul+CTR i klubowa jamników.


....klubowa......? czy krajowa.....?
Bo ja się już pogubiłam.. klubowa terrierów chyba w Wa-wie jest ? Neutral
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cardea
Weteran


Dołączył: 12 Cze 2007
Posty: 366
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 22:06, 12 Lis 2007    Temat postu:

CO do Chaplinka na 1000 % nie będzie w Drwturze
Trwa poszukiwanie ośrodka Very Happy
Całkiem możliwe , że wcale nie będzie wystawy w Chaplinku
Tylko gdzieś pod

Powiem krótko różowo nie jest
Czaplinek nie jest wielka METROPOLIĄ i wszystkie wieści sie szybo rozchodzą
Jedyne co pozostało tym osobom, które były, to domyśleć sie co się co mogło się wydarzyć w Domkach
Przez 3 dni była niesamowita burza z Piołrunami jakby nie było
Nie wszystkie psy są przyzwyczajone do takich sytuacji
Nie każdy codziennie ma ćwiczenia ARMY OF POLAND- BUM Bum
I nie każdy zabierał psa ze sobą wychodząc
Często zostawały same w domkach

Rozmawiając z jedną osoba od "Białych" która uczestniczyła w zjeździe powiedziała, że można było sie domyśleć , że tak to sie skończy skoro co niektórym agresor sie włącza po wypiciu. Sorry ale jak ktoś ma taki problem to albo wszywka, skoro nie potrafi sie kontrolować, albo niech nie integruje się bo to nie ma sensu

I drugi problem o którym powiedziała Kasia
NA KUP KANE BYłO NIESAMOWICIE I O TYM SIE MÓWI I TO GłOSNO i OFICJALNIE

Generalnie tak niewiele potrzeba do szczęścia
nawet głupia siatka jednorazówka z biedronki
Jak się karmi sucha karmą i dobrej jakości nie ma problemu
Gorzej jak na innym papu wówczas są placki
Tylko jest pewne ale, Psa należy przypilnować, aby po nim posprzątać
Twisted Evil

Powracając do Tematu Poznańskich klimatów
Ja widziałam niewiele na klubie
Ale Józię tak i powiem na life jest boska

Więc do zobaczenia w zasadzie nie za rok a wcześniej przecież klub mamy podobno w stolycy przy miedzynarodnej Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
white



Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 22:13, 12 Lis 2007    Temat postu:

Magnitudo napisał:
Niestety Sad westikarze popsuli nam reputację i następny Czaplinek ma być w innym miejscu, a szkoda...Problem był też tej natury, że wystawę organizuje ZKwP, a westikarze pod naszym szyldem-samozwańczo zorganizowali sobie oficjalny zjazd Confused na nasz , niestety, koszt.

Droga koleżanko
Jak widzę jesteś z Poznania, więc idź do oddziału i spytaj o co tak naprawdę właściciel ośrodka się obraził.
Wyjeżdzaliśmy jako chyba ostatni - w poniedziałkowe popołudnie- i rozmawialiśmy osobiście z właścicielem.Pan był wesoły, uśmiechnięty i przemiły.Zapraszał nas gorąco na następny rok.
Żaden z domków w którym mieszkali westikarze nie został zniszczony!!!
Imprezy nocne owszem się odbywały ale grzecznie i spokojnie.To nie westikarze pogubili psy których poszukiwało w nocy pół ośrodka.
Sama odprowadziłam znalezionego za bramą ośrodka erdela.Co prawda miał przypiętą długą linkę i jak widać wypadki zdarzają sie każdemu.
Uważam, że mydlenie oczu wszystkim westikarzami jest tylko i wyłącznie oficjalną wymówką
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cardea
Weteran


Dołączył: 12 Cze 2007
Posty: 366
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 22:21, 12 Lis 2007    Temat postu:

white napisał:
Magnitudo napisał:
Niestety Sad westikarze popsuli nam reputację i następny Czaplinek ma być w innym miejscu, a szkoda...Problem był też tej natury, że wystawę organizuje ZKwP, a westikarze pod naszym szyldem-samozwańczo zorganizowali sobie oficjalny zjazd Confused na nasz , niestety, koszt.

Droga koleżanko
Jak widzę jesteś z Poznania, więc idź do oddziału i spytaj o co tak naprawdę właściciel ośrodka się obraził.
Wyjeżdzaliśmy jako chyba ostatni - w poniedziałkowe popołudnie- i rozmawialiśmy osobiście z właścicielem.Pan był wesoły, uśmiechnięty i przemiły.Zapraszał nas gorąco na następny rok.
Żaden z domków w którym mieszkali westikarze nie został zniszczony!!!
Imprezy nocne owszem się odbywały ale grzecznie i spokojnie.To nie westikarze pogubili psy których poszukiwało w nocy pół ośrodka.
Sama odprowadziłam znalezionego za bramą ośrodka erdela.Co prawda miał przypiętą długą linkę i jak widać wypadki zdarzają sie każdemu.
Uważam, że mydlenie oczu wszystkim westikarzami jest tylko i wyłącznie oficjalną wymówką


Może jednak nie oddział Poznański a u źródła zapytać co
Droga Kasiu czy też Tomku
Wyszło wszystko w momencie kiedy Panie sprzątaczki sprzątały domki
I Panowie od trawki mieli Kupa Shoł

Przecież wiecie, że w tym Roku już Pan Robert nie sprawdzał domków przy odbiorze nie było jak
Wielu wystawców mieszkało w innych ośrodkach bo w drawturze nie było już miejsca


Tylko Please nie tłumaczcie , że to one coś po ten tegowały specjalnie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Raider`s Antania
Weteran


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 656
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 22:26, 12 Lis 2007    Temat postu:

MINIO Dobrzy towarzysze! Nasze gratulacj! trzymamy kulichki dla AT przyjaciele! To jest bardzo współczucie, co nie moglibyśmy przybywać do wystawy.... Ale my jeszcze czas będzie spotykać w Polsce!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
white



Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 22:31, 12 Lis 2007    Temat postu:

Dagmara , wyjeżdzaliśmy naprawde bardzo póżno w poniedziałek a sprzątanie odbywało się od rana pełną parą.Bardzo prosze nie staraj się wmówić mi że tylko białe psy sr....ły.
Wyglada na to po raz kolejny wychodzi tu stara prawda: jak niewiadomo o co chodzi to napewno idzie o kasę.......
Pozdrawiam
Kaśka
Powrót do góry
Zobacz profil autora
axela



Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 109
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: kuopio, fi. / BB

PostWysłany: Pon 22:41, 12 Lis 2007    Temat postu:

white napisał:
Magnitudo napisał:
Niestety Sad westikarze popsuli nam reputację i następny Czaplinek ma być w innym miejscu, a szkoda...Problem był też tej natury, że wystawę organizuje ZKwP, a westikarze pod naszym szyldem-samozwańczo zorganizowali sobie oficjalny zjazd Confused na nasz , niestety, koszt.

Droga koleżanko
Jak widzę jesteś z Poznania, więc idź do oddziału i spytaj o co tak naprawdę właściciel ośrodka się obraził.
Wyjeżdzaliśmy jako chyba ostatni - w poniedziałkowe popołudnie- i rozmawialiśmy osobiście z właścicielem.Pan był wesoły, uśmiechnięty i przemiły.Zapraszał nas gorąco na następny rok.
Żaden z domków w którym mieszkali westikarze nie został zniszczony!!!
Imprezy nocne owszem się odbywały ale grzecznie i spokojnie.To nie westikarze pogubili psy których poszukiwało w nocy pół ośrodka.
Sama odprowadziłam znalezionego za bramą ośrodka erdela.Co prawda miał przypiętą długą linkę i jak widać wypadki zdarzają sie każdemu.
Uważam, że mydlenie oczu wszystkim westikarzami jest tylko i wyłącznie oficjalną wymówką


dzieki za wreszcie wytlumaczenie Smile mnie nie bylo, ale Tobie ufam zawsze na slowo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cardea
Weteran


Dołączył: 12 Cze 2007
Posty: 366
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 22:47, 12 Lis 2007    Temat postu:

white napisał:
Dagmara , wyjeżdzaliśmy naprawde bardzo póżno w poniedziałek a sprzątanie odbywało się od rana pełną parą.Bardzo prosze nie staraj się wmówić mi że tylko białe psy sr....ły.
Wyglada na to po raz kolejny wychodzi tu stara prawda: jak niewiadomo o co chodzi to napewno idzie o kasę.......
Pozdrawiam
Kaśka


Kasia nie denerwuj się
Ale wiesz że białych było więcej
Po drugie była część osób, która ..... i żeby było jasne piszą Domki mówią Pawilony Very Happy

Co mamy napisać, że wiemy dokładnie co było nie teges
No bo wiesz, że część jest zaprzyjaźniona co z niektórymi i wie dość sporo
I nawet rozmawialiśmy ze sobą na klubówce i to .....

Co by nie było jest za późno i całkiem możliwe, że głośno nie będzie podane gdzie się śpi a wystawa może będzie na terenie prywatnym
Ale na razie to tylko rozgrywki strategiczne
Druga sprawa że Czaplinki sprzed kilku lat były inne
Rok temu był już inny a w tym już sie nie mówi
I o tym rozmawiało sie głośno już w Sobotę rano
Więcej nie powiem, bo mi nie powiedzą gdzie wystawa Twisted Evil
Powrót do góry
Zobacz profil autora
magnitudo
Moderator


Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 13321
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 23:09, 12 Lis 2007    Temat postu:

Jestem z Poznania i do tego jestem wśród organizatorów od I wystawy. Uważam, że pan Robert- właściciel ośrodka, powinien obciążyć kosztami osoby , które zdewastowały domek, a nie stosować odpowiedzialność zbiorową Sad Stało się tak, a nie inaczej i teraz mamy umówiony inny ośrodek. Mam nadzieję, że tym razem do takich incydentów nie dojdzie, tym bardziej, że poprzednie wystawy były OK. Muszę jednak przyznać, że ja sama osobiście, tylko westy łapałam na niekontrolowanym qpkaniu i zwracałam uwagę właścicielom. Na ostatniej wystawie co niektórym puściły hamulce, a po uszach dostaliśmy MY wszyscy. I ja osobiście nie wiem i nie chcę wiedzieć o kim tu mowa. Stało się i mam nadzieję, że po raz pierwszy i ostatni.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fuka
Weteran


Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 2857
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 0:51, 13 Lis 2007    Temat postu:

Pierwsze primo - proponuje Czaplinek przeniesc gdzie indziej Cool
nitencja napisał:
Adriana's tak do konca to jeszcze nie wiem ale BOB w welshach poszedl do EL COMMANDERA v d Canis Burg , BOS dla ENOLI chyba .......
na grupie I szkot , II west , III Lakeland

to sa wyniki z niedzieli - tez można je przenieść, bo ktos kto nie był na wystawie - może sie pogubic..
Natomiast na klubówce BISa wygrała rosyjska airedalka, pudłował tez chyba west i nie mam pojecia kto jeszcze Embarassed
Nie wiem jak przeżyłam to wszystko - w sobote policzyłam, ze w ciągu 3 dób - przespałam w sumie 6 godzin plus godzine w samochodzie, w tym w nocy z piatku na sobote nie spałam wcale... A biorac pod uwage to, ze zarwalam rowniez noc z piatku na sobote tydzien wczesniej, a potem jeszcze z niedzieli na poniedzialek spalam tylko godzine, to chyba tylko adrenalina i siła woli utrzymały mnie w pionie Rolling Eyes Tak sie skonczył moj piekny plan - bo mialam opracowany plan co kiedy, tyle tylko, ze nie przewidzialam, ze w ciagu tego zapełnionego tygodnia moje psy beda mialy 5 suk do krycia (w tym 3 zagraniczne), a ja do ugoszczenia ich wlascicieli, w tym jednego na dłuzej... Nadrabialam nocami, a im bardziej byłam zmeczona - tym wolniej wszystko mi szło Confused
Ehhh, nigdy wiecej takiego maratonu!!!
Wystawe przeszłam w pijanym widzie, Makaron w czwartek mial scysje z kotem, co zaowocowalo dwoma rankami na przedniej łapie - niby malenkie, ale na ringu honorowym - zaczał chodzic dwutaktem.. Potem dałam mu antybiotyk i niedziele chodził juz lepiej, ale przegrał z własnym synem, a rok temu u tego samego sedziego wział Cacib w Holandii w porownaniu z miejscowymi Very Happy
Ale wracajac do klubówki - z foksami - mozna było zwariowac - miałam ich stanowczo za dużo. Dużą frajdę mi sprawiła córka Hyzia - Nastka, ktora na swojej 3 wystawie w życiu (przy czym na pierwszej była bardzo zestresowana) - pokazywała sie super, stała i chodziła jak marzenie - szczegolnie sie rozkreciła podczas Derby - została wybrana do finału! Za to jej dziadek- stary wyjadacz - dał mi popalic - chciał kryc wszystkie obce psy, ktore sie pokazywały razem z nim na ringu Shocked odbiło mu totalnie Laughing
Robbie - tez zeswirował na ringu kompletnie, był rozkojarzony, podobało mu sie wszystko, ciekawilo wszystko i w efekcie chcial stac i rozgladac sie, albo isc zupełnie nie tam gdzie ja go prowadzilam - w efekcie w ogole nie pokazal sie w ruchu tak jak potrafi Sad Było mi strasznie przykro - chcialam zeby sie pokazał w pełni... potem sobie pomyslalam, ze trudno sie mu dziwic, ze zgłupial - własciwie to była jego 6ta wystawa (podwojne licze za jedna), a 2ga halowa. Przy czym - w Bratysławie - ringi były wyraznie ogrodzone płotkami i tam dokładnie wiedzial gdzie ma biegac, zasuwał az miło. I wydawało mi sie, ze hala nie powinna mu sprawiac problemu, a okazalo sie inaczej.. Ring był duzy, ale zupełnie bez sensu - rowniez pod wzgledem ogladania psow - te stoly i manele po srodku Neutral
No, ale pokazał sie na tyle, ze Judith Averis - stwierdzila, ze chce go wziac do siebie na poł roku do Anglii. Chce go użyc, a jak sie uda zbudowac mu mase - to rowniez powystawiac. Ehh - czarno to widze - bo anorektyk jeden - mimo moich usilnych staran - przybral kilogram, a przydaloby sie jeszcze ze 3.. No i smutno mi troche, bo z jednej strony sie ciesze, ze go chce, ze tak jak ja uwaza, ze on ma takie cechy, ktorym nie powinno sie dac zginac, a z drugiej - mialam nadzieje, ze jej sie spodoba, ale sama bym chciala moc z nim pojechac do Anglii i miec go pod swoja pieczą, ale na tak długo to nie bede mogła Sad Tak czy owak - jestem z niego bardzo dumna, nie czesto sie zdarza, ze Judith po sedziowaniu chce jakiegos psa miec u siebie Very Happy
Za to Harry pokazał sie u pana Wilkinsona bez zarzutu, chodził i stał jak marzenie. I tu - jestem zdziwiona airedalowymi problemami z chodzeniem od i do sedziego po skosie na jego ringu - bo na klubowce patrzylam jak sedziowal, no i sama wystawialam lakelanda - wszystkie psy (staffiki i bulteriery) robiły u niego up and down na wykladzinie - po prostej. Sedzia stawal po srodku wykladziny i pokazywal rękami jak maja isc. Potem w niedziele z foxami tez tak robil, wiec nie wiem dlaczego z airedalami inaczej..
I jeszcze słow pare co do bałaganu na ringu u Judith Averis.. Widzialam ja kiedys sedziujaca w Belgii - nie było zadnych problemow - ale na ringu miala ludzi, ktorzy wiedzieli o co chodzi! Dla mnie to wina organizatorow - wielokrotnie pokazywalam psy na wystawach u sedziow zagranicznych i w przypadku gdy sedzia sedziowal po raz pierwszy w danym kraju - do obowiazkow organizatorow nalezalo poinformowanie sedziego o zasadach przyznawania tytułow i ocen. Dotyczy to rowniez sedziow z krajow FCI - bo kazdy kraj ma wlasne regulaminy wystaw. Wspolne sa tylko zasady dotyczace przyznawania cacibow. A reszta - zalezy od kraju. I tak wielokrotnie bylam swiadkiem jak sedzia probowal u nas brac do porownania o rase psa z klasy weteranow - w czasach kiedy u nas nie bylko takiej mozliwosci. W niektorych krajach FCI psy z kalasy młodziezy wychodza do porownaia o najlepszego psa/suke w rasie i o CAC, w niektorych psy z klasy championow nie moga otrzymac CACa. a sedzia - nie ma nawet skad dowiedziec sie o zasadach panujacych w danym kraju - jezeli nie dostanie informacji od organizatorow.. I niektorzy organizatorzy o to dbaja - sedziowie oprocz planu sedziowania - dostaja sciągi, w ktorych jest rozpisane, ktore tytuly w jakich klasach moga przyznawac. Widzialam takie wkladki przygotowane przez moj oddział chociazby. Rowniez gospodarz ringu musi znac regulamin! W tym roku mamy nowy - i pamietam, ze przed nasza praca na ringu - upewniono sie, ze gospodarze go znaja, wlasnie po to - zeby mogli wspomoc zagranicznych sedziow w razie potrzeby! A z tego co mowila Flaire - tu była sytuacja odwrotna - sedzia zostala poinformowana przez gospodarza, ze to lokalna wystawa terrierow, bez tytułow (sic!) wiec karty ocen traktowala jako opis - taka laurke dla wystawcow. Wystawiałam u niej na ringu nastepnego dnia lakelanda - obsługa była ta sama, ale juz swiadoma, wszystko szło idealnie, zgodnie z planem sedziowania, a nawet szybciej - musieli robic przerwy, zeby doczekac do pory sedziowania kolejnej rasy.
Kochani, miło było mi Was zobaczyc, szkoda, ze nie mialam mozliwosci pointegrowac sie z Wami choc troche..
I chciałam ogromnie podziękowac Borsaf z piekne prezenty i za matkowanie mi pod koniec wystawy - zadbała o mnie zmuszajac do zajecia sie sama soba, jak małe dziecko - zaprowadzila mnie tam gdzie nawet krolowie czasami musza pojsc sami, a ja.. ciagle odkladalam to na pozniej... Dzieki Borsaf byc moze obyło sie bez totalnej katastrofy Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
axela



Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 109
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: kuopio, fi. / BB

PostWysłany: Wto 1:19, 13 Lis 2007    Temat postu:

no trudno widac my z naszymi 'malymi, bialymi' musimy wyjechac sobie gdzies sami, kisic sie we wlasnym sosie i byc szczesliwym tak jak jest Smile
ja moich przyjaciol wsrod westikarzy sie nie wyrzekne i nie zamienie na nikogo Smile bylam na 2 zlotach westikow i bylo naprawde ok. jakos nikt na nas nie narzekal, zjazd byl bardziej kameralny, zreszta jak i wystawa, a teraz przyjechala masa ludzi z roznymi terrierami, a poniewaz westow bylo duzo to na nich sie zrzuca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terierkowo Strona Główna -> Wystawy / Archiwum wystaw / Wystawy 2007 Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 28, 29, 30  Następny
Strona 10 z 30

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island