Forum Terierkowo Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Opole 30.04-01.05.11r.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terierkowo Strona Główna -> Wystawy / Archiwum wystaw / Wystawy 2011
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Flaire
Weteran


Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 10529
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 15:46, 06 Maj 2011    Temat postu:

iizolda napisał:
ewa_bedli napisał:
nitencja napisał:
a wiecie jacy sędziowie są biedni że muszą czasem dotykać futra zlepione lakierem i pudrem.... Wink

na szczęście bedlingtona sie nie lakieruje i nie pudruje Ya winkles a swoją drogą znam sędziów, którzy takim psom obniżają ocenę, bo jest to zakazane w regulaminie i jakby zmienia strukture szaty


Oby takich sędziów było więcej!
No, z tego co słyszę, to jest ich coraz więcej! Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
magie_blanche



Dołączył: 16 Lis 2010
Posty: 65
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: wrocław

PostWysłany: Pią 17:30, 06 Maj 2011    Temat postu:

30-04-2011

Bog J Pastor

WEST HIGHLAND WHITE TERRIER
VIVA Magie Blanche 1 vo, Best Baby,
SONO NABUCCO DA Magie Blanche 3 exc.
WHITE LADY Magie Blanche exc.

VENTO Magie Blanche 2 vo
Victoria from Magie Blanche 2.exc
gratulacje Grażyna i Karolina:D Very Happy

NORWICH TERRIER
AMADEUS OF Blataj 1 exc. CAC, CACIB, BOB, II BOG



Powrót do góry
Zobacz profil autora
magie_blanche



Dołączył: 16 Lis 2010
Posty: 65
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: wrocław

PostWysłany: Pią 17:46, 06 Maj 2011    Temat postu:

kilka fotek westie







Powrót do góry
Zobacz profil autora
machagony
Zaangażowany


Dołączył: 04 Lis 2009
Posty: 664
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Bobrowniki k.Katowic

PostWysłany: Pią 18:01, 06 Maj 2011    Temat postu:

ewa_bedli czyli to Twoje psy. Ja wystawiam moje irlandy a wcześniej erdele ze szczeciną od 15 lat i powiem tylko tyle, że uwazam iz jestesmy jakąś tam grupa ludzi zrzeszoną w ZKwp i bardzo życzyłabym sobie, by nasze psy zawsze byly trzymane w godnych warunkach, sędziowie mają swój kodeks zachowań to i my miejmy. Aby ludzie którzy przychodza z zewnątrz spotkać się z psami rasowymi i ewentualnie nabyc tego wymarzonego szczeniaka spotkali sie z kulturą hodowców i miłą informacją ewentualnie grzecznym wyjaśnieniem- proszę chwilkę zaczekać, zaraz zejdziemy z ringu, bedzie mozna psa pogłaskać. A to był tak niemiłe. Postaw się w roli osoby z tej drugiej strony. Widzialam miny tych ludzi. Aż mnie zabolało... Ja chyba pozostałabym przy kundelkach po takiej reprymendzie. Twoje psy bardzo mi się zawsze podobały (tak BTW).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
machagony
Zaangażowany


Dołączył: 04 Lis 2009
Posty: 664
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Bobrowniki k.Katowic

PostWysłany: Pią 18:05, 06 Maj 2011    Temat postu:

ooo. dopiero teraz doczytałam, że na niektóre psy wystarczy napluć i przyklepać... ale jazda. A ludzie dotykaja piesków brudnymi tłustymi łapami. Wymiękam i gratuluję slownictwa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lukas 70



Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: kraków

PostWysłany: Pią 18:21, 06 Maj 2011    Temat postu:

machagony napisał:
a ja byłam świadkiem bardzo nieprzyjemnego incydentu w trakcie konkurencji finałowych. Jakaś rodzinka podeszła do bedlingtona, pan go dotknął i został tak okrutnie zbluzgany...właściciel piesków dosłownie nawrzeszczał na gościa...a mnie się zrobiło po prostu wstyd. Przecież można grzeczniej. Mam wrażenie, że zbyt często tracimy potrzebny dystans. Przecież to nasze psy, nie ufryzowane maszyny do brylowania na ringach. Ludzie przychodza na wystawy i chcą poznać rasy, zobaczyć, dotknąć, porozmawiać. Nie wiem kto to był, ale tak mi ten incydent utknął kością w gardle, że musiałam wspomnieć. Przecież można grzeczniej zwrócić uwagę.

muszę zabrać głos w tej dyskusji , bo sprawa dotyczy bezpośrednio mnie - " to ja jestem ten rozwrzeszczany właściciel piesków" , może faktycznie zbyt nerwowo zareagowałem w pierwszej chwili na goscia który bez zapytania zaczął mierzwić od razu czuprunkę mojego psa (nie zbluzgałem jak pisze machagony), ale gosciu ten też "popisał się " przed swoja rodzinką odpowiadając słownym głosnym atakiem na mnie , jakby stwierdził że zrobił źle i przeprosił to ja też od razu bym go przeprosił i byłoby po sprawie....ale niestety tak nie było.... NieOK Sad , wystawy traktuję jako odpoczynek od codziennego zgiełku (choć czasem też jest się zmęczonym - po przejechaniu wielu km i nie przespaniu nocy) , wyszykowanie psa takiej rasy jak bedlington nie trwa minuty tylko jej wielokrotność ( tak samo w domu w przeddzień wystawy moja żona poświęca na to wiele godzin , najczęsciej do późnych godzin nocnych) , więc podchodzenie z nienacka do psa bez pytania i głaskanie go i burzenie fryzury uwazam za niestosowne... ciekawe czy ten pan byłby taki odważny i wyciągałby ręke do dużo wiekszych psów..., a co by było gdyby mój kochany pies nie był taki łagodny jakim jest i ugryzłby tego gościa........awantura też byłaby na całą halę..... A i jeszcze jedno - szkoda że FLAIRE zabiera głos i często mądrzy się w sprawach których nie była swiadkiem....no cóż...tak to bywa czasem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
machagony
Zaangażowany


Dołączył: 04 Lis 2009
Posty: 664
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Bobrowniki k.Katowic

PostWysłany: Pią 18:45, 06 Maj 2011    Temat postu:

taki to juz urok internetu- kazdy moze wyrazić swoją opinię. Nie wiem czy wiecie, że taki "byle jaki" irland wymaga również wielu godzin trymowania (o erdelu nie wspomnę) . Wlaśnie to odpłacam zwyrodnieniami stawów. Obcinanie psa nozyczkami i maszynką to wierzcie mi dużo lżejsza praca. Ale zastanówmy się po co na tych wystawach naprawdę jestesmy. Czy by podbudować własne ego? Bo czytając Wasze odpowiedzi, wystawy psów jawią mi się jako ogromne, coraz większe targowisko próżności. Zatracamy sens i dystans jak wspomniałam. Może czasami warto zatrzymać się i zastanowić. Daleka jestem od krytykowania i oceniania. Ale chodząc po wystawach coraz częściej spotykam się z takimi sytuacjami i zaczyna mi to przeszkadzać. Dlatego to napisałam- może nie powinnam podawać rasy- nie chodzilo mi tu o atak na konkretne osoby, tylko o zastanowienie sie nad taką sytuacją.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lukas 70



Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: kraków

PostWysłany: Pią 19:21, 06 Maj 2011    Temat postu:

niestety pod każdym względem wystawy psów zagranicą różnią się od naszych w stu procentach , tam jest inna kultura ludzi zwiedzających , nie zdarza się by ktoś bez zapytania głaskał psa Very Happy Tonqe , a piszę to bo byłem na wielu wystawach poza naszymi granicami... nikt nie mówi tu też ze przygotowanie irlanda do wystawy jest łatwe.. trzeba poswięcić temu odpowiednią ilość czasu , ale nie można mówić że obcinanie i przygotowanie bedlingtona jest takie łatwe....tylko pięć osób w Polsce potrafi to zrobić w 100 % procentach fachowo , i psa po takim najczęsciej późno nocno szykowaniu trzeba utrzymać przez cały nastepny dzień w odpowiednim wyglądzie ( czesząc go przez wiele minut przed kazdym wejsciem na ring) , Machagony mozesz mieć swoje zdanie w sprawie zaistniałej sytuacji , Twoje prawo , szkoda że z tego rozpętała się taka ostra dyskusja ..... ale tak to jest jak między nami Polakami ( najwięcej mamy do powiedzenia gdy słyszymi coś z "drugiej ręki")
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ATHENA



Dołączył: 07 Paź 2009
Posty: 350
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: prawie Koszalin

PostWysłany: Pią 19:54, 06 Maj 2011    Temat postu:

Muszę napisać parę słów... Po prostu muszę ...

Wielokrotnie jeżdziłam z Ewą , Łukaszem i naszymi bedlingtonami na przeróżne wystawy. Zazwyczaj noc przed wystawą spędzałyśmy na zrobieniu naszych psów, bo przygotowanie bedli do show to nie lada sztuka.
No i po takiej nocce i przejechaniu setek km na show nie jest dziwne , ze nie pozwalałyśmy pod żadnym pozorem dotykać naszych psów. Najczęsciej jednak ludzie pchają ręce, nie pytają wcale czy można ( bo to taka piękna owieczkaaaaaaaa Guy with axe ) , często są to dzieci z jedzeniem w rączce, lizakiem czy czymś tam. Sorry, ale to jest ciężka praca , ten włos bedli i tylko chwila nieuwagi moze zniszczyc całą formę nad którą się pracuje.
Ja mam teraz psa z typu " napluć i przyklepać " , mozna go miziać do woli, bo po 1 włosa się nie popsuje a po 2 on kocha ludzi.
Ale bedli to nie są psy do miziania na wystawach.
Kiedyś w Poznaniu mojego superancko zrobionego bedli wymiział przed wejsciem na ring jakiś facettt Evil or Very Mad Masakra, ja mam minutę do wejscia na ring i rozczochranego psa Sad I jak sie nie wkurzyć ? NieOK
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ATHENA



Dołączył: 07 Paź 2009
Posty: 350
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: prawie Koszalin

PostWysłany: Pią 20:01, 06 Maj 2011    Temat postu:

Mi się w Manowie przytrafiła taka sytuacja, że szła mama z córką ( ok 8 lat może ) a ja stałąm z chartem polskim ( pies kompletnie nie do głaskania, nie do dotykania , kocha swoja rodzinę, ale nie znosi obcych ) a ta matka twardo do tej córki " IDŻ ,POGŁASKAJ PIESKAAAAA" Twisted Evil na co ja ,ze to nie jest pies do głaskania, on nie lubi obcych . No i potem zostałam objechana, ze nie pozwalam dziecku pieska pogłaskać . Twisted Evil
Naprawdę ludzka głupotaaa mnie przeraża po prostu .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zebra
Weteran


Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1271
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 20:20, 06 Maj 2011    Temat postu:

Ja też dodam swoje słówko, bo tak się złozyło, że byłam niedaleko zajścia, a że trzymałam akurat Czaplowe psy, to podejśc blisko nie mogłam. Fakt, ze kolega zareagował szybko i emocjonalnie, drugi fakt- żadnego bluzgania tam nie usłyszałam, a jestem ślepa, a nie glucha, trzeci fakt- człek od rodziny podnósł głos i mial pretensje, więc na rozładowanie napięcia nie było mowy.
Ja także należę do tej grupy, co to posiada psy z którymi jak rozumiem jeździć nie powinnam, bo je trzeba ostrzyc i ten sters i coś tam jeszcze, ale sorrki, to jest moja cholerna frajda, ze je strzygę, ze je chcę pokazywać i że one to bardzo lubią ( kto widział moje suki w ringu- ten wie, że to prawda).
Bardzo lubię wystawy, w szczególności spotkania ze znajomymi, może to ze mam psy i je pokazuję to próżność, ale przepraszam, każdy może sobie tą próżnośc sprawić- kupić psa, nauczyć się strzyc bądź trymować i wystawiać. Ja tam uważam, ze to super sposób na spędzenie czasu w fajnym gronie ludzi tak samo zakręconych jak ja, pewnie, że są i inni wśród nas, ale jesteśmy różni i tak naprawdę każdy z nas w danej chwili też może mieć gorszy moment i do kogoś poprostu odezwać się niecałkiem uprzejmie. Przyznam, ze ja kiedyś również miałam nieciekawą sytuacje i chyba ten jeden raz prawie kazałam komuś spadac, tak mówiąc prosto- ale podeszła do nas kobiełka z dzieckiem takim kilkuletnim , a dziecko owszem miłe i uśmiechnięte i trzęsące watą cukrową w ręce, a druga rączkę wyciągneło do mojej suni, stojącej na stole ( no kerrak przed ocena raczej też nie powinien być macany , a napewno nie watą cukrową), ja spokojnie, coby dziecię nie wystraszyć, ale dziecie jakby głuche, a mamuśka zadziwiona mocno, dlaczego nie można?????, No więc już mniej milo pani odpowiedziałam, ze najpierw należy umyć rączki, później można zapytać, a później dopiero pogłaskać. Na co kobieta, znowu zdziwiona, - przecież nic nie zrobi, bo ma czyste ręce!!!!!!!, Więc ja już odwarknełam, ze moja suka może te ręce potraktować komsumpcyjnie, bo jedzeniem pachną i ugryzie- wtedy pani dopiero odpuściła.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zebra
Weteran


Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1271
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 20:28, 06 Maj 2011    Temat postu:

Co do samych psów, ja to sobie myślę, że najlepiej byloby się zamienić i każdy z nas spróbowałby tak przygotować tego drugiego rodzaju do wystawy- ja odpadam w przedbiegach, bo kręgosłup mam już na szpilkach, więc kilkukrotne trzymowanie napewno u mnie nie wypali, ale myślę, ze praca każdego z nas jest cenna, dodam, ze wielkorotnie byłam świadkiem jak ktoś już prawie wsadził rączki w przygotowanego westa, taki bialutki, śliczny i też trymowany, ale pogłaskać sobie nie dali.....słyszałam także jak właściciel irlanda nie życzył sobie dotykania jego psa przed oceną i nie zawsze chodzi tu o futro czy kolor, czy te pudry i lakiery, czasem pies poprostu nie lubi obcego dotyku i właściciel jako ten jedeyny wie, ż eprzed oceną taka " przyjemnośc" nie jest mu potrzebna, bo dotykać go za chwile będzie jeszcze sędzia.
Myśle, że dla dużej części z nas posiadanie psa i jeżdżenie z nim na wystawy, to jednak taki własny sposób na odpoczynek, a że możemy mieć gorszy dzień, no cóż... każdemu się zdarza, tak wystawom, jak i zwiedziającym.

Edit: zadziorny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zebra
Weteran


Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1271
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 20:29, 06 Maj 2011    Temat postu:

no to mi się narobiło, bardzo proszę admina o usunięcie tych podkreśleń.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ATHENA



Dołączył: 07 Paź 2009
Posty: 350
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: prawie Koszalin

PostWysłany: Pią 20:32, 06 Maj 2011    Temat postu:

Laughing Kciuki Super I tak cierpliwa byłaś , ja bym nie wytrzymała tyle nerwowo hihiiii Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zebra
Weteran


Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1271
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 20:35, 06 Maj 2011    Temat postu:

no baaa, w pracy mnie tak ćwiczą- muszę być cierpliwa i muszę!!! mieć mocno podzielną uwagę. Tak więc strzyge gadam i jeszcze obserwuję kto mi rączki do psa podkłada
Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terierkowo Strona Główna -> Wystawy / Archiwum wystaw / Wystawy 2011 Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 7 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island