Forum Terierkowo Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Transport szczeniaka 300 km
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terierkowo Strona Główna -> Pielęgnacja i żywienie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czarna
Weteran


Dołączył: 14 Sty 2008
Posty: 12159
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 23:32, 13 Mar 2012    Temat postu:

zawaga napisał:
...A podkłady kupuje się w sklepie zoo czy w aptece? - może głupie pytanie, ale na oczy czegoś takiego nie widziałam.. Embarassed
Te w aptece są lepsze i taniej wychodzą od tych z zoologicznego Smile
Odchowałam na nich w bloku szczeniaki Wink to coś jak nieco cieńszy pampers - ale w postaci płaskiej maty Cool Będzie dobrze!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
imago
Zaangażowany


Dołączył: 16 Cze 2010
Posty: 2916
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 8:06, 14 Mar 2012    Temat postu:

Ja szczeniaka trzymałam na rękach/kolanach, tak na prawdę całą drogę przespała (jechaliśmy niecałe 3 h).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Phoebe
Zaangażowany


Dołączył: 16 Lip 2009
Posty: 1439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Śro 9:03, 14 Mar 2012    Temat postu:

mój szczenior też na kolnach całą drogę - prawie 6 godz.. To chyba najlepsze rozwiązanie; mała Fibi czuła się tak bezpieczniei jej tak nie trzęsło w samochodzie. Kolana pańci to dobry amortyzator Mr. Green
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mili
Zaangażowany


Dołączył: 27 Lip 2010
Posty: 962
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Szczecin

PostWysłany: Śro 9:24, 14 Mar 2012    Temat postu:

my wracaliśmy 500km. ja wzięłam dużą miskę wyłożyłam kocykami miękkimi i do niej Romke a miske na moje kolana, małej było wygodniej a ja byłam bezpieczna że mnie nie osika Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zofijówka
Zaangażowany


Dołączył: 21 Maj 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 10:48, 14 Mar 2012    Temat postu:

Mili napisał:
my wracaliśmy 500km. ja wzięłam dużą miskę wyłożyłam kocykami miękkimi i do niej Romke a miske na moje kolana, małej było wygodniej a ja byłam bezpieczna że mnie nie osika Smile


Kciuki Kciuki

Ja oba psy przywiozłam pociągiem. Pierwszy jechał w transporterze, drugi już na kolanach. Zero problemów. Wystarczy ręcznik, zapas ręczników papierowych i woda do ewentualnego posprzątania.
Najlepiej jak na początku podróży zatrzymacie się gdzieś w lesie, pozwolicie załatwić swoje sprawy, a potem pobiegacie trochę. Maluch się zmęczy i pójdzie spać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
różowa
Zaangażowany


Dołączył: 07 Lip 2009
Posty: 1006
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Centrum Sexu i Byznesu ;-)

PostWysłany: Śro 13:21, 14 Mar 2012    Temat postu:

Ja polecam transporter jako najbezpieczniejszą formę przewozu psów. Moja Chili też przebyła długą drogę od Hodowców i jechała w transporterku wyłożonym kocem, a na kocu podkład higieniczny ( podkłady firmy Seni lub Tena 60/90 najlepiej kupić od razu 20 sztuk w opakowaniu, ja płaciłam około 30 zł ).
Nie bardzo wyobrażam sobie wiezienie kręcącego się szczeniaka na kolanach tyle godzin i właścicielom moich szczeniąt również polecałam zakup transporterka. Piesek łatwo się do niego przyzwyczaja i potem chętnie w nim podróżuje.

A podkłady wg mnie są niezastąpione do nauki czystości w domu, rozkładasz podkład w jednym miejscu i stawiasz tam za każdym razem szczurka jak się kręci, szybko załapie o co chodzi. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jola
Zaangażowany


Dołączył: 22 Lip 2008
Posty: 1072
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Józefów

PostWysłany: Śro 20:37, 14 Mar 2012    Temat postu:

ja swoje psiaki jeden 670 drugi 840 km. wiozłam na tylnym siedzeniu, mąż prowadził ja zabawiałam psiaka, postoje robiliśmy ja mauch zaczynał się nadmiernie wiercić, nie było żadnych niespodzianek.
Myślę, że po odbiór szczeniaka powinny jechać co najmnej dwie osoby, jedna prowadzi druga zajmuje się psem, maluch jedzie wtedy bez najmniejszczego stesu.
Pod ręką oczywiście musi być papierowy ręcznik, woda dla malucha i karma, ale w czsie podróży lepiej podawać co jakiś czas po "okruszku" niż tradycyjne karmić n- na raz większa porce. Jazda z całkiem pustym brzychem nie jest wskazana bo ten stan też może wywołać wynioty, tak jak i nadmierne przejedzenie. wodę podajemy bez ogranoczeń.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zawaga



Dołączył: 14 Sty 2012
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wro Waw

PostWysłany: Czw 9:47, 15 Mar 2012    Temat postu:

Dziękuję. Od razu jak tylko weszłam na Terrierkowo i trochę poczytałam, wiedziałam, ze to dobre miejsce na zasięganie informacji Ach

Zegar tyka...już nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że transport przebiegnie tak jak piszecie, bez powikłań Wink

Zaopatrzę się w podkłady, patent z miską też niezły . Niestety nie mam od kogo pożyczyć transporterka, więc zostają kolana, miska itp.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zawaga



Dołączył: 14 Sty 2012
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wro Waw

PostWysłany: Czw 9:49, 15 Mar 2012    Temat postu:

A myślicie, ze to dobry pomysł zabierać ze sobą dzieci - mamy wtedy dwa foteliki z tyłu. Moje dziewczyny mają 8 i 5,5 l. Tylko nie wiem, czy dla szczeniora to nie za dużo wrażeń na raz. Na pewno będą chciały pogłaskać, przytulić. Hmmm
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mili
Zaangażowany


Dołączył: 27 Lip 2010
Posty: 962
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Szczecin

PostWysłany: Czw 9:59, 15 Mar 2012    Temat postu:

zawaga napisał:
Dziękuję. Od razu jak tylko weszłam na Terrierkowo i trochę poczytałam, wiedziałam, ze to dobre miejsce na zasięganie informacji Ach

Zegar tyka...już nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że transport przebiegnie tak jak piszecie, bez powikłań Wink

Zaopatrzę się w podkłady, patent z miską też niezły . Niestety nie mam od kogo pożyczyć transporterka, więc zostają kolana, miska itp.


miska wydaje się śmieszna na pierwszą myśl,ale na prawde sprawdziła się rewelacyjnie:) wiadomo że na samych kolanach czasem jest nierówno,i nie zawsze wygodnie zwłaszcza w tak długa podróż,a w misce jest równo i wygodnie Smile a jak położyłam miske na moich kolanach to już w ogóle młoda była zadowolona bo miała ze mną kontakt Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zofijówka
Zaangażowany


Dołączył: 21 Maj 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 20:26, 15 Mar 2012    Temat postu:

ja bym dzieci nie zabierała. Trudno towarzystwo będzie ogarnąć. Lepiej, żeby szczenior przespał drogę, niż żeby cały tył wariował Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Talviszon
Administrator


Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 4153
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: spod Wrocławia

PostWysłany: Czw 23:41, 15 Mar 2012    Temat postu:

Tak czytam Wasze posty i mi głupio Embarassed Bo ja swojego pierwszego (i jak dotąd jedynego) szczeniaka - czyli szkotnika Bestię wiozłam z hodowli do miejsca zamieszkania całe... 15 minut tramwajem Mr. Green

Małgosia Pudłowska miała wówczas swoją Norblińską Dolinę w szeregówce przy ul. Norblina we Wrocławiu Wink A ja mieszkałam przy ul. Pasteura...

Malutki, 8-tygodniowy Muminek przejechał na moich rękach, za pazuchą polara Wink

Talvi jechała za to spod Zamościa samochodem prawie 600 km, ale już nie była szczeniakiem Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ania-s
Zaangażowany


Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 1013
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 0:00, 16 Mar 2012    Temat postu:

Zair Ugru-nad napisał:
Tak czytam Wasze posty i mi głupio Embarassed Bo ja swojego pierwszego (i jak dotąd jedynego) szczeniaka - czyli szkotnika Bestię wiozłam z hodowli do miejsca zamieszkania całe... 15 minut tramwajem Mr. Green

ale super!!! no i jak tu polemizować z mądrym przysłowiem "cudze chwalicie a swego nie znacie"... nie zawsze trzeba jechac na koniec świata po cudnego szczeniaczka:) Mizianko dla Bestyjki!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
equitana
Moderator


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 8200
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań!

PostWysłany: Pią 0:17, 16 Mar 2012    Temat postu:

Zair Ugru-nad napisał:
Tak czytam Wasze posty i mi głupio Embarassed Bo ja swojego pierwszego (i jak dotąd jedynego) szczeniaka - czyli szkotnika Bestię wiozłam z hodowli do miejsca zamieszkania całe... 15 minut tramwajem Mr. Green



Zair, Magnitudo miała jeszcze lepiej Cool po malutką Tamisie przyszła pieszo, zabrała i po 5 minutach była z nią w domu Mr. Green Mr. Green
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Talviszon
Administrator


Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 4153
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: spod Wrocławia

PostWysłany: Pią 0:46, 16 Mar 2012    Temat postu:

ania-s ja byłam przeszczęśliwa, gdy od znajomych dostałam namiary na Norblińską Dolinę - i jeszcze opisywaną w samych superlatywach - że świetne psy, z fajnym charakterem i w ogóle Wink A Bestia zachwyca wszystkich Very Happy

equitana chyba nikt nie miał bliżej z hodowli, w której nabył szczeniaka do swojego domu, niż magnitudo Kciuki Ja bym piechotą od Małgosi szła chyba z 40 minut Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terierkowo Strona Główna -> Pielęgnacja i żywienie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island