Forum Terierkowo Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Nowy "Regulamin Wystaw Psów Rasowych" -od 01.01.10
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terierkowo Strona Główna -> Wystawy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Loca
Zaangażowany


Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 3045
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 18:25, 27 Gru 2009    Temat postu:

equitana napisał:

A wystawianie suk w cieczce to kwestia rozwagi i rozsądku właściciela, tym bardziej,że suka w początkowej fazie cieczki mniej wabi samce niż suka tuz po rui ...


otóż to - wszystko kwestia kultury właściciela suki Wink

mi samej zdarzyło się wystawiać moją sukę z cieczką, bo na 3-4 dni przed wystawą postanowiła pokapać na czerwono Wink dodam, że żadnemu psu nie przeszkodziliśmy i nikt się na nas nie skarżył Wink

tak więc podobnie jak koleżanka cieszę jako właścicielka suk i nie płaczę z tego powodu jako właścicielka psa Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sirion
Weteran


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 3989
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ŁÓDŹ

PostWysłany: Nie 19:41, 27 Gru 2009    Temat postu:

Co do cieczki, to zgadzam się z przedpiszczyniami. W wielu krajach juz od paru lat wystawia się suki z cieczką i jakoś wszystko gra.

Punkt I/11, jest nieco źle sformułowany, ale istnieje w wielu krajach. I funkcjonuje ! W Austrii w każdym katalogu jest to wołami wystawcom przypominane w katalogu w formie skróconej, że nie wolno używać suszarek, wszelkich specyfików w sprayu na terenie wystawy przy ringach. A w praktyce kiedyś wystawiałam w Tulln. I suka mi koszmarnie zmokła (mniejsza o przyczyny). Chciałam coś z nią zrobić, wytarłam w co mogłam i czesałam, czesałam. Chciałam, aby troche lepiej wyglądała i zaczęłam psikać nie pamiętam już czym - chyba olejkiem norczym. I przyleciał z ringu steward, zrobił awanturę i zagroził dyskwalifikacją przed wystawieniem.
Może w końcu, gdy będę przechodzić koło westików, nie będę dusić się pudrem.
W sumie jakieś 10 lat temu skye terriery były przez właścicieli traktowane żelami, piankami i cudami, aby utrzymać przedziałek. Teraz prawie nikt tego nie stosuje, albo tylko odrobinę conditionera w sprayu, aby łatwiej rozczesywać.


Ostatnio zmieniony przez Sirion dnia Nie 21:05, 27 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Loca
Zaangażowany


Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 3045
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 21:02, 27 Gru 2009    Temat postu:

ten punkt jest wg mnie słuszny, bo naprawdę czasami obok niektórych ras jak się przechodzi to jak salon kosmetyczny Confused i to nie tylko westy - raz obok nas siedziała pani z sheltie i namiętnie je czymś psikała...heh

Ostatnio zmieniony przez Loca dnia Nie 21:03, 27 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Flaire
Weteran


Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 10529
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 21:34, 27 Gru 2009    Temat postu:

Ja tam lubię wystawiać samca gdy obecne są suki w cieczce - moim zdaniem akurat teriery po prostu lepiej wygladają, gdy się sprężają, bo wiedzą, że gdzieś jest suka w cieczce. Każdego gatunku samiec, gdy ma szanse na seks, chce wyglądać jak najlepiej Wink . Więc dla mnie jako właścicielki psa to super, że teraz na wystawach będzie więcej suk w cieczce (bo jakieś tam i tak zawsze były... )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
parsonek
Weteran


Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 1500
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: okolice Szczecina

PostWysłany: Nie 21:44, 27 Gru 2009    Temat postu:

Flaire napisał:
Ja tam lubię wystawiać samca gdy obecne są suki w cieczce - moim zdaniem akurat teriery po prostu lepiej wygladają, gdy się sprężają, bo wiedzą, że gdzieś jest suka w cieczce. Każdego gatunku samiec, gdy ma szanse na seks, chce wyglądać jak najlepiej Wink . Więc dla mnie jako właścicielki psa to super, że teraz na wystawach będzie więcej suk w cieczce (bo jakieś tam i tak zawsze były... )


oj tak
wtedy widać konkretnie, że to samiec, super wyglądają takie nabuzowane Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
foxydoxy



Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Rzeszów

PostWysłany: Nie 22:48, 27 Gru 2009    Temat postu:

Flaire napisał:
Ja tam lubię wystawiać samca gdy obecne są suki w cieczce - moim zdaniem akurat teriery po prostu lepiej wygladają, gdy się sprężają, bo wiedzą, że gdzieś jest suka w cieczce. Każdego gatunku samiec, gdy ma szanse na seks, chce wyglądać jak najlepiej Wink . Więc dla mnie jako właścicielki psa to super, że teraz na wystawach będzie więcej suk w cieczce (bo jakieś tam i tak zawsze były... )


Ha, więc jednak to lepiej dla Spike'a - a nie gorzej - pozrzednio miałem tylko suki i ślad cieczki na ringu to tragedia - suka z nosem przy ziemi lub wykładzinie na hali i koniec z prezentacją.

foxydoxy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
foxydoxy



Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Rzeszów

PostWysłany: Nie 22:59, 27 Gru 2009    Temat postu:

Sirion napisał:

Punkt I/11, jest nieco źle sformułowany, ale istnieje w wielu krajach. I funkcjonuje ! W Austrii w każdym katalogu jest to wołami wystawcom przypominane w katalogu w formie skróconej, że nie wolno używać suszarek, wszelkich specyfików w sprayu na terenie wystawy przy ringach. A w praktyce kiedyś wystawiałam w Tulln. I suka mi koszmarnie zmokła (mniejsza o przyczyny). Chciałam coś z nią zrobić, wytarłam w co mogłam i czesałam, czesałam. Chciałam, aby troche lepiej wyglądała i zaczęłam psikać nie pamiętam już czym - chyba olejkiem norczym. I przyleciał z ringu steward, zrobił awanturę i zagroził dyskwalifikacją przed wystawieniem.
Może w końcu, gdy będę przechodzić koło westików, nie będę dusić się pudrem.
W sumie jakieś 10 lat temu skye terriery były przez właścicieli traktowane żelami, piankami i cudami, aby utrzymać przedziałek. Teraz prawie nikt tego nie stosuje, albo tylko odrobinę conditionera w sprayu, aby łatwiej rozczesywać.


Pal licho spreje i pudry, mnie chodzi o to, że zapis:
Cytat:
Zabronione jest także przygotowywanie psów na terenie wystawy z zastosowaniem jakichkolwiek środków. Dopuszczalne jest stosowanie grzebienia i szczotki

teoretycznie nie zezwala nawet na użycie trymera i nożyczek.

Mamy zakaz całościowy i wyliczone dwa wyjątki.

Dalej się Wam taki zapis w regulaminie podoba?

foxydoxy
P.S. "odrobina conditionera w sprayu" - też chyba zabroniona Cool


Ostatnio zmieniony przez foxydoxy dnia Nie 23:01, 27 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Flaire
Weteran


Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 10529
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 23:02, 27 Gru 2009    Temat postu:

foxydoxy napisał:

Ha, więc jednak to lepiej dla Spike'a - a nie gorzej - pozrzednio miałem tylko suki i ślad cieczki na ringu to tragedia - suka z nosem przy ziemi lub wykładzinie na hali i koniec z prezentacją.
No moim zdaniem dla samca-teriera zdecydowanie lepiej - jeśli wyczuje taką sukę, to na ringu będzie stał i rozglądał się i jej szukał... Jeśli pamiętasz Guinnessa z ringu honorowego na klubówce, to on przed sobą miał właśnie suczkę CTRa w cieczce... Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 5:00, 28 Gru 2009    Temat postu:

parsonek napisał:
Flaire napisał:
Ja tam lubię wystawiać samca gdy obecne są suki w cieczce - moim zdaniem akurat teriery po prostu lepiej wygladają, gdy się sprężają, bo wiedzą, że gdzieś jest suka w cieczce. Każdego gatunku samiec, gdy ma szanse na seks, chce wyglądać jak najlepiej Wink . Więc dla mnie jako właścicielki psa to super, że teraz na wystawach będzie więcej suk w cieczce (bo jakieś tam i tak zawsze były... )


oj tak
wtedy widać konkretnie, że to samiec, super wyglądają takie nabuzowane Very Happy

Szczególnie z nosem przy ziemi, zgarbiony, ślepy i głuchy na wszelkie polecenia...

Przeżyłam coś takiego kiedyś w Słupsku...
Powrót do góry
czapla
Weteran


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1333
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Płock

PostWysłany: Pon 8:09, 28 Gru 2009    Temat postu:

Widzę, że ta zmiana budzi kontrowersje... Ja osobiście nie mam nic przeciwko wystawianiu suki w cieczce i mówię to jako posiadacz i suki i psa. Oczywiście suczastą trzeba trzymac na uboczu, wypsikać i ją i wszystko wokół, powycierać i nie pozwolić usiąść na ringu. Na Niuniu suka w cieczce robi raczej dobre wrażenie, cały spięty, czujny i gotowy na sex Laughing ale on szuka górnym wiatrem. Jak pies idzie po śladzie, to faktycznie jest to problem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
musia
Weteran


Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 248
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Katowice

PostWysłany: Pon 8:27, 28 Gru 2009    Temat postu:

Niemcy, Norymberga

W sobotę miałam w finale grupyprzed nami cieknącą ciurkiem (dosłownie) bassetkę. Gdy dobiegaliśmy na ringu finałowym do niej , zatrzymałam się w pewnej odległości. Mimo to Opus już na niej siedział , bo facet by ustawić sunkę cofnął ją memu gończakowi pod nos.

Chwilę i byłoby efektowne krycie międzyrasowe na ringu finałowym ( na wprost loży sędziowskiej)

Uwagi na przygotowaczym nic nie dały. Prosiłam by nas przesunięto na koniec stawki gr. 6 . A Opus śpiewał do bassecicy.

Wkurzyłam się na to wszystko.

Psa ściągnęłam z suki, odeszłam dalej , ale ten nawet miał trudności utrzymac 4 łapy na podłożu.

I tak jest niestety na wszystkich halowych wystawach.

Ja w oczekiwaniu na finały mam rozpłaszczoną rzekotkę czy jak to zwać. Psa na przyssawkach. Z nosem przy ziemi, zgarbiony, ślepy i głuchy na wszelkie polecenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Flaire
Weteran


Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 10529
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 8:29, 28 Gru 2009    Temat postu:

czapla napisał:
Na Niuniu suka w cieczce robi raczej dobre wrażenie, cały spięty, czujny i gotowy na sex Laughing ale on szuka górnym wiatrem. Jak pies idzie po śladzie, to faktycznie jest to problem...
Większość psów tak robi szukając suki w cieczce - mało który szuka z nosem przy ziemi, a jak już, to takiego wąchcania da się oduczyć - nie trzeba na zawsze, tylko na tę chwilę w ringy, Najprościej, tak naprawdę, to dać psu powąchać taką sukę w cieczce przed wejściem na ring - on wtedy będzie wiedział, gdzie ją widział i dalej będzie szukał właśnie górnym wiatrem, bo węszenie po ziemi w takiej sytuacji nie będzie miało sensu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sirion
Weteran


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 3989
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ŁÓDŹ

PostWysłany: Pon 10:21, 28 Gru 2009    Temat postu:

Myślę, że ten punkt I/11 powinien być inaczej sformułowany. Według mnie chodzi o to, aby przy ringu nie robić pełnego groomingu (a i to się widzi i włosie lata na wszystkie strony), tylko niezbędne poprawki.
Ze skye'em, jest ten drobny kłopot, że trzeba do czesania delikatnie zwilżyć futro, bo inaczej się elektryzuje, plącze i wydziera sie połowę przy czesaniu. Ale czym innym jest to, a czym innym wcieranie pół litra środków rozmaitych.

Co do stania na stole. Wiadomo psa na stole się wygodnie robi. Ja nie uzywam szubienicy, a moje psy po czesaniu na stole zasypiają zwinięte w kłębek lub malowniczo rozwalone (nie wiem jak z młodą będzie .....). Ale widywałam wielokroć psa pozostawionego przywiązanego na szubienicy, a państwo poszli na godzine na zakupy lub na piwo. I takich sytuacji należy unikać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
equitana
Moderator


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 8200
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań!

PostWysłany: Pon 12:57, 28 Gru 2009    Temat postu:

Tak naprawdę to wszystko zależy od punktu siedzenia, jak to w życiu zwykle bywa , no i od wystawców...Bo moje sucze nie chcą biegać ani stać na zasikanych podłogach a z kolei widok samca, podsikujacego na wystawie wszystko wokół to norma. Na ringu sikają na tabliczki, stoły sędziowskie, poza ringiem na namioty, klatki z innymi psami, torby. Jak nasikają na wykładzinę ringowa, moje sucze albo omijają to miejsce szerokim łukiem albo usiłują przeskoczyć. I jedno i drugie powoduje zmianę rytmu ruchu, wybija psa z równowagi i skupienia na ringu. Więc należy wrócić do jednej, podstawowej rzeczy-rozwagi i kultury wystawców. Rozsądny właściciel suki nie podstawia swojej cieknącej suki pod nosy wszystkich psów na wystawie, podobnie jak rozsądny właściciel psa nie pozwala mu sikać na wszystko, co jest wokół..Pamiętam, jak kiedyś we Wrocławiu, schodzący z ringu airedale obsikał mi spodnie Shocked
Powrót do góry
Zobacz profil autora
minio
Gość





PostWysłany: Pon 13:03, 28 Gru 2009    Temat postu:

equitana samo sedno , też tego nie lubię. Moje psy zdecydowanie nie polezą no zasikanym a na pewno nie po zasranym.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terierkowo Strona Główna -> Wystawy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 2 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island