| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Anisha
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 7427
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Pią 23:40, 30 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
| Ali napisał: | Szukaj Ali w centrum miasta raczej, aniżeli w polu  |
Dobra, niech będzie. Ja tylko nawiązywałam do ludowego porzekadła "szukaj wiatru w polu", z tym, że wiatr mi niepotrzebny...
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob 1:24, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Wiem, wiem. Ale jako że ostatnio nigdzie na pole nie udaje mi się wyrwać, więc tak sobie, wzdychając, napisałam...
Odpadłam porcjować ugotowany makaron dla psa i myślałam, że zwariuję z jednym okiem! Zero perspektywy, jejuuuu jak dziko! Pakowałam ten makaron w woreczki 5 razy dłużej niż normalnie!
Przed chwilą spojrzałam na pieczątkę pani doktor u której byłam i lekko szczęka mi opadła. Okazało się, iż byłam z Beruszkiem u tej pani w domu wiele lat temu, gdy próbowałam leczyć mu oczka.
Nie poznałam jej, zmieniła fryzurę i w ogóle nie pomyślałabym, że jeszcze się udziela zawodowo, bo to starsza pani jest i wiem, że już wtedy była na emeryturze.
Nie wiedząc, że się znamy z psiej strony i tak temat zszedł na psy, pokazywałam fotki Derysia i Beruszka w telefonie, ona opowiadała mi o swoich spanielach, które lata temu wystawiała...
Dopiero w domu zrozumiałam to nasze psie porozumienie
Idę spać. Już mnie głowa rozbolała od patrzenia na świat jednym okiem.
Dobrej nocy i miłego weekendu wszystkim
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob 2:17, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Coś mnie podkusiło, weszłam sobie jeszcze na dogo i oniemiałam - zniknęły pozostałe teriery!
Wcale nie ma! Całe szczęście, że zdążyłam przenieść kuchnię, a Magicnesca urodziny !!!
Jak to dobrze, że mamy swój dom!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Flaire
Weteran
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 10529
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Sob 3:50, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
| Ali napisał: | Coś mnie podkusiło, weszłam sobie jeszcze na dogo i oniemiałam - zniknęły pozostałe teriery! | Ali, są tylko w trochę innym miejscu. Ale sporo innych rzeczy znika, więc naprawdę chyba dobrze, że wszystko z grubsza przeniesione...
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
nitencja
Weteran
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 5596
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Livingston
|
Wysłany: Sob 6:32, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
U nas piekne slonce z rana Biore kawe i pedze. A tak w ogole macie juz posprzatane na swieta ?? Ja jeszcze nie zaczelam ....... Wczoraj dziabnal mnie dupelek a i jeszcze mialam psa do robienia psa Panstwa Poloczkow ( niektorym pewnie cos mowi kabaret Rak )
Milego dnia dla wszystkich
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magicnesca
Weteran
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 3516
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Urwiskowo
|
Wysłany: Sob 6:39, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Nitencja Ty tak nie pędź ,bo jeszcze sobie nogę złamiesz i co ja wtedy zrobię Zapraszam na kawusię
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
Miłego weekendu ,ja niestety muszę do pracy ,ale tylko na 4 godzinki
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
nitencja
Weteran
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 5596
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Livingston
|
Wysłany: Sob 6:51, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Magicnesca - spokojna glowa .
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magicnesca
Weteran
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 3516
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Urwiskowo
|
Wysłany: Sob 7:00, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
No dobra z gipsem tez mozna jechać
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
jovanna
Weteran
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 1306
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Sob 9:11, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Siron ma swoje pole cebulic a ja swoje hehehe. W moim miescie po bylym cmentarzu jest park w centrum miasta i tam podobnie jak u sirion kwiatuszki sciela sie niebieskim kobiercem, w galerii u Angie jest fotka tego cuda. W moim ogordku tez zaczynaja sie rozsiewac gdzie popadnie wraz z fijolkami co wyglada slodko ....Moze potem pstrykne foteczki.
Siedze w pizamie a tu juz po 10-tej. Musze za porzadki sie brac w kuchni reszcie domu. Maz okna myje a dzieci ogrod maja pograbic....Ciezki dzien dzis mam. Ciezarkowka lazi z kata w kat najlepiej jej przy misce i w misce (poslanie), rosnie w oczach grubas hihi
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob 10:27, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Heyka
A mi w oku rośnie, mam wrażenie, zamiast się zmniejszać
Flaire, teraz pozostałe są, ale w nocy ich nie było. Widocznie rano admin dołożył pod spisem.
Wyraziłam na dogo o tym swoją opinię
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gosia_i_Luka
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 2877
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Sob 16:59, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Ali biende oczko
A ja się martwię. Byliśmy dziś cały dzień w Białogórze. Biała przeszła samą siebie - biegała, aportowała piłki, latała za frisbee, kopała dołki, szalała po lesie, pływała w jeziorze. Wróciliśmy, a ona jest kompletnie wykończona - do tego stopnia, że zaczęła mi się kurde trząść. Nie wiem, o co chodzi... Cały czas była luzem, więc mogła sobie dawkować ruch ale niestety jak widać nie potrafi tego robić i wariowała non stop, ani sekundy nie leżała spokojnie! A teraz nawet usnąć nie może - leży na posłaniu, ale głowa u góry i oczy otwarte. Dałam jej jedzonko - zwymiotowała (tu akurat pocieszam się tym, że chyba cielęcina jej nie podchodzi, bo wczoraj też zwymiotowała), ale i tak się martwię... Głupiutka ta moja wariatka. Dam jej czas do jutra, potem będę się denerwować na poważnie. Oglądałam ją w trakcie i po spacerze - urazów czy kleszczy niet (zresztą kiltix na szyi ma już od paru tygodni). Jedyne, co mogę brać pod uwagę, to jakieś zatrucie, bo piła wodę z jeziora - ale jezioro kurczę kryształowe było.
Uroki posiadania małego świra.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hanik
Gość
|
Wysłany: Sob 18:16, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
| Gosia_i_Luka napisał: | Ali biende oczko
A ja się martwię. Byliśmy dziś cały dzień w Białogórze. Biała przeszła samą siebie - biegała, aportowała piłki, latała za frisbee, kopała dołki, szalała po lesie, pływała w jeziorze. Wróciliśmy, a ona jest kompletnie wykończona - do tego stopnia, że zaczęła mi się kurde trząść. Nie wiem, o co chodzi... Cały czas była luzem, więc mogła sobie dawkować ruch ale niestety jak widać nie potrafi tego robić i wariowała non stop, ani sekundy nie leżała spokojnie! A teraz nawet usnąć nie może - leży na posłaniu, ale głowa u góry i oczy otwarte. Dałam jej jedzonko - zwymiotowała (tu akurat pocieszam się tym, że chyba cielęcina jej nie podchodzi, bo wczoraj też zwymiotowała), ale i tak się martwię... Głupiutka ta moja wariatka. Dam jej czas do jutra, potem będę się denerwować na poważnie. Oglądałam ją w trakcie i po spacerze - urazów czy kleszczy niet (zresztą kiltix na szyi ma już od paru tygodni). Jedyne, co mogę brać pod uwagę, to jakieś zatrucie, bo piła wodę z jeziora - ale jezioro kurczę kryształowe było.
Uroki posiadania małego świra.  |
Gosia to może być przemęczenie. mój pies wczoraj wieczorem padł i był taki osowiały mimo, że nie dawał poznać po sobie na szkoleniu. A co tu dopiero myśleć o małej Luce. Jak dała czadu tak jak mówisz to może odczuwać skutki. Trzymam kciuki za lukierka
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
zadziorny
Administrator
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 42432
Przeczytał: 1 temat
Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob 19:27, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Witajcie z wieczora
U mnie nadal nie wyświetlają się "Pozostałe teriery" na dogomanii
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Borsaf
Gość
|
Wysłany: Sob 19:37, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Witam po wieczornym spacerku.
Zadziorny, u mnie pozostałe są....tylko wchodze w Grupę3 i zjeżdżam w dół.
Adminom Dogomani to tylko pogratulować skutecznie zniechecają.
Na tej ogólnej stronie to już sie połapac nie mogę tyle tam podforum zrobili, tyle tematów doszlo,...poszatkowali dogo niemozebnie, stalo się malo czytelne.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gosia_i_Luka
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 2877
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Sob 19:39, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
| Hanik napisał: | mój pies wczoraj wieczorem padł i był taki osowiały mimo, że nie dawał poznać po sobie na szkoleniu. A co tu dopiero myśleć o małej Luce. Jak dała czadu tak jak mówisz to może odczuwać skutki. Trzymam kciuki za lukierka  |
No właśnie ona jest wytrzymała jak na taką "małą Lukę" , często chodzi na takie eskapady, więc jest zaprawiona w bojach. Dlatego tym bardziej mnie to zmartwiło, bo nigdy wcześniej tak się nie zachowywała, nawet po całym dniu poza domem. Problem właśnie w tym, że ona zwykle sobie odpoczywała p-dzy szaleństwami. A dzisiaj totalnie jej odwaliło, zachowywała się jak pies z buszu... Mam nauczkę, że jednak muszę ją następnym razem zmusić do odpoczynku...
Już jest ciut lepiej, wyszłam z nią na sik (jakieś 1,5 godz. temu nie chciała nawet sama zejść po schodach, musiałam ją znieść ), teraz śpi. Najbardziej skłaniam się ku zakwasom. Mam nadzieję, że jutro już będzie w pełni sił...
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|