Forum Terierkowo Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Sonia i Ciapek
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terierkowo Strona Główna -> Tęczowy Most
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
frauka
Zaangażowany


Dołączył: 28 Lut 2014
Posty: 1633
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Mazury

PostWysłany: Pon 13:23, 03 Mar 2014    Temat postu: Sonia i Ciapek

22 listopada 2013 musiałam pożegnać się z nią w ciągu 15 minut. Strasznie dużo piła i od razu wymiotowała wiec pojechaliśmy z nią do lecznicy. Wcześniej już lekarka uprzedzała ze może być jakiś guz ale myśleliśmy ze wyniki świadczą o infekcji pęcherza, antybiotyk trochę jakby jej pomógł. Niestety usg nie pozostawiło cienia nadziei. Podjęliśmy próbę ratowania ale okazało się ze guz był rozległy, zajął częściowo nerkę i śledzionę. Psinki już nie wybudzaliśmy. Po pierwszym uspokajającym zastrzyku Sonia z ulgą zasnęła. Musiało ją potwornie boleć skoro ten pierwszy zastrzyk tak silnie na nią podziałał. Przy sterylce po takim zastrzyku spokojnie chodziła i się mnie pilnowała. Siedziałam z nią na podłodze, tuliłam i płakałam i chyba już wtedy zdawałam sobie sprawę z tego co się stanie. Nie miałam sił jechać po jej ciałko do lecznicy. Odebrał ją mój mąż. Od ręki wyrzuciłam oba jej posłanka, obroże. Zostawiłam tylko jej niedawno kupiony kocyk aby choć przez parę dni czuć jej zapach.
Przez kolejne 4 dni ledwo widziałam na oczy takie były zaryczane. Do dziś mam czasem wrażenie że ona zaraz przybiegnie jak tylko usłyszy że wyjmuję masło z lodówki. Często mam takie wrażenie, że ona stoi za mną. Nie ma dnia abym o niej nie myślała. Zabrała ze sobą kawałek mojego serca.

Oto kilka fotek mojej niuni.







Cieszę się, że jest tu takie miejsce gdzie możemy napisać o naszych małych przyjaciołach. Nie zawsze rodzina czy znajomi rozumieją fakt, że można opłakiwać zwierzaka tak jak człowieka, a czasem nawet bardziej.

Dzięki że jesteście i dziękuję, że mogłam to z siebie wyrzucić.


Ostatnio zmieniony przez frauka dnia Śro 18:56, 18 Mar 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
equitana
Moderator


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 8200
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań!

PostWysłany: Pon 13:27, 03 Mar 2014    Temat postu:

frauka, chyba każdy z nas tutaj opłakiwał tak swojego czterołapnego przyjaciela Crying or Very sad Crying or Very sad Crying or Very sad wiemy aż za dobrze, jak boli takie rozstanie i jaka pustkę pozostawia...
Dla twojej slicznej suni ['] [']
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Libra
Zaangażowany


Dołączył: 17 Sty 2014
Posty: 1651
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: niedaleko Poznania

PostWysłany: Pon 13:45, 03 Mar 2014    Temat postu:

Śliczna była
dla Soni [']
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Victorka
Weteran


Dołączył: 13 Lip 2011
Posty: 8808
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Chorzów

PostWysłany: Pon 18:26, 03 Mar 2014    Temat postu:

Za Sonię [ ' ]
Współczuję Ci bardzo... Wiem, jak to jest, jak ukochane zwierzątko odchodzi...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zadziorny
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 39437
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pon 19:13, 03 Mar 2014    Temat postu:

Tez znam ten ból Crying or Very sad

Dla Soni [']['][']
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olga1
Zaangażowany


Dołączył: 27 Kwi 2012
Posty: 2769
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: lubuskie

PostWysłany: Pon 22:57, 03 Mar 2014    Temat postu:

dla soni
Powrót do góry
Zobacz profil autora
frauka
Zaangażowany


Dołączył: 28 Lut 2014
Posty: 1633
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Mazury

PostWysłany: Pon 23:46, 03 Mar 2014    Temat postu:

Dziękuję za wsparcie Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
PaniCypiska



Dołączył: 24 Sty 2014
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 10:35, 04 Mar 2014    Temat postu:

ja niestety też przez to przechodziłam jakiś czas temu:( Twojemu pieskowi już na pewno jest teraz lepiej. Ja też mam wrażenie że mój piesek leci do kuchni kiedy tylko zauważy ruch w pobliżu kuchni:) Czas leczy rany, ale drugi psiak o wiele szybciej:) ja zajęłam się psem mojej mamy, 3 letni Lablador w niczym nie jest w sanie zastąpić mi Cypiska, teriera szkockiego o niesamowicie arystokrackim zachowaniu:) ale chociaż odkąd się nią zajmuję jest mi lżej. Pozdrawiam Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
frauka
Zaangażowany


Dołączył: 28 Lut 2014
Posty: 1633
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Mazury

PostWysłany: Wto 11:05, 04 Mar 2014    Temat postu:

Tak sobie staram się tłumaczyć, że teraz jest jej lepiej ale gdzieś tam na dnie serca jest taki niepokój, że to ja podjęłam decyzję o niewybudzaniu z narkozy.

U mnie został jeszcze kot, 12 letnia gadzina. Jak była Sonia i coś psocił to zawsze go szybko i bezboleśnie pacyfikowała. Teraz mu rogi wyrosły, stał się bardziej roszczeniowy. Chodzi za mną i miauczy. Miau jeść, miau pić ( trzeba kurek odkręcić), miau smakołyk w szafie, miau na balkon. Mam zajęcie jak z dzieckiem Very Happy Od ponad roku ma zdiagnozowaną cukrzycę więc jeszcze zastrzyki robię rano i wieczorem. Jak tylko słyszy że rozcieram butelkę w rękach (stuka o obrączkę) to zaraz leci do kuchni i kładzie się na boku czekając na wkłucie. A ile się przy tym nagada to jego Wink
Na pewno jeszcze gorzej bym się czuła całkiem bez zwierzaka w domu. Dom bez zwierza to nie dom Smile


Ostatnio zmieniony przez frauka dnia Wto 11:07, 04 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
magnitudo
Moderator


Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 13321
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Śro 10:48, 05 Mar 2014    Temat postu:

współczuję, znam ten ból....
[*] dla Soni
Powrót do góry
Zobacz profil autora
frauka
Zaangażowany


Dołączył: 28 Lut 2014
Posty: 1633
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Mazury

PostWysłany: Śro 18:58, 18 Mar 2015    Temat postu:


Mocznica. Nerki nie podjęły pracy. Pozwoliłam Mu odejść.


Bo koty są dobre na wszystko.
Na wszystko, co życie nam niesie.
Bo koty, to czułość i bliskość
na wiosnę, na lato, na jesień.

A zimą – gdy dzień już zbyt krótki
i chłodnym ogarnia nas cieniem,
to k o t - Twój przyjaciel malutki
otuli Cię ciepłym mruczeniem...

Biegaj Ciapku razem z Sonią.


Ostatnio zmieniony przez frauka dnia Śro 19:05, 18 Mar 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zadziorny
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 39437
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: Rybnik

PostWysłany: Śro 19:07, 18 Mar 2015    Temat postu:

Przykro mi bardzo Crying or Very sad

[']['][']
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nika
Zaangażowany


Dołączył: 10 Sty 2012
Posty: 1238
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: okolice Tarnowa

PostWysłany: Śro 20:03, 18 Mar 2015    Temat postu:

Trzymaj się jakoś,bardzo Ci współczuję,przeżył z Wami pięknych kilkanaście lat.
Dla Ciapusia [']['][']
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aleksandra Bobrowska
Zaangażowany


Dołączył: 06 Mar 2014
Posty: 1921
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Bytom

PostWysłany: Śro 20:20, 18 Mar 2015    Temat postu:

Piekne kocię z białym noskiem- żegnaj Ciapusiu!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bogula
Weteran


Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 8280
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Tarnowskie Góry

PostWysłany: Śro 20:48, 18 Mar 2015    Temat postu:

Ciapusiu, ciesz się życiem w innym świecie...w pamięci ludzi za radość, którą dawałeś Heart
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terierkowo Strona Główna -> Tęczowy Most Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island